Złodziejka

Dzień dobry z Rezerwatu Kronockiego!

0016ypg7

Wspaniały sezon: komfortowa temperatura (10-12oC), delikatna zieleń, komarów jeszcze nie ma. Zwaliła się kupa roboty i na sen, jedzenie i temu podobne brakuje czasu… Wróciłem znad Jeziora Kronockiego i od razu pognałem nad liman, aby złożyć wizytę Złodziejowi Złodziejewiczowi i Złodziejce. Okazuje się, że mają nie pięcioro dzieci, lecz dziewięcioro! I wszystkie są odżywione i zadbane. Złodziej osobiście im brzuszki i pupcie wylizuje! Taki Tatuś! A jak liski zabawnie mlaszczą, kiedy ssą mleko! Nawiasem mówiąc, podczas karmienia Złodziejka nie leży, ale stoi — w ten sposób więcej malców się pod nią mieści.

Na razie brakuje czasu i sił, żeby obrabiać zdjęcia i zamieszczać bardziej szczegółowe posty. I pogoda też nie sprzyja.

Maleństwa Złodzieja i Złodziejki wyglądają już z nory!

00164pq9

Wczesnym rankiem byłem nad limanem. Kiedy przechodziłem obok nory Złodzieja Złodziejewicza, zobaczyłem malutkie, zamglone oczka. Lisek wychynął na sekundę i zniknął w mroku nory. Przycupnąłem, skierowałem aparat na wejście do nory i zamarłem w oczekiwaniu. A po minucie… wizjer aparatu wypełniły oczka i uszka. Malców jest co najmniej pięć, a myślę, że więcej, ponieważ w czasie gdy czterech potomków Złodzieja wyglądało z nory, z jej głębi dochodził zabawny szczenięcy ryk.

Złodziej Złodziejewicz ze swoją Złodziejką zawsze są pierwsi we wszystkim! I w bójkach, i w polowaniu, i w paskudzeniu. I w wydawaniu na świat dzieci! Zuchy!

00165cyt