zdjęcie z drogi

Nad brzegiem Peczory

908916_original

Trzy dni w drodze, półtora tysiąca kilometrów z Permu do osiedla Jaksza położonego w rejonie troicko-peczorskim Republiki Komi. W minionych stuleciach biegł tędy szlak handlowy łączący Kamę z Peczorą, powstała tu wówczas przystań i składy kupieckie. Obecnie osiedle znane jest z tego, że mieści się tutaj siedziba Peczorsko-Iłyckiego Rezerwatu Biosfery (ros. Печоро-Илычский биосферный заповедник) oraz farma łosi. Niesamowite miejsca!

Wróciłem z urlopu i znalazłem się w Europie

908606_original

Od ponad miesiąca nie pisałem nic na blogu: wziąłem urlop od internetu i podróży. W połowie lipca dotarłem na Ural, zostawiłem ciężarówkę w bazie Rezerwatu Wisimskiego w obwodzie swierdłowskim i pojechałem pociągiem do domu, do Briańskiego Lasu. Odpoczynek udany — przygotowałem jakieś dziesięć ton siana dla koni. Teraz wróciłem na Ural i kieruję się na północny zachód. Wczoraj w Kraju Permskim przeciąłem granicę między Europą i Azją. Dziś w upalnym Permie (temperatura sięga tu powyżej trzydziestu stopni) robię w serwisie samochodowym kolejny przegląd steranej azjatyckimi bezdrożami i niepogodą ekspedycyjnej ciężarówki. Przez najbliższy miesiąc droga prowadzić będzie przez najbardziej zalesione i najmniej zaludnione miejsca Europy, tak więc stan techniczny maszyny to ważna sprawa.

Daurskie panoramy

896592_original

Dauria, daurskie stepy… Styk współczesnych granic Rosji, Chin i Mongolii. Kilkaset lat temu żył tu naród Daurów. Naród wywędrował w głąb Mandżurii, a nazwa pozostała. Rosjanom słowo Dauria jest dobrze znane za sprawą kultowego filmu o takim tytule. Mnie przyciągnął tutaj Rezerwat Daurski, ale o nim opowiem nieco później. A na razie prezentuję panoramy tej prastarej ziemi.

898329_originalNa stepowych wzniesieniach, bliżej nieba, znajdują się obo — miejsca kultu religijnego tutejszych Buriatów.

896860_originalHodowla zwierząt na stepie. Tak jak i setki lat temu podstawą lokalnej gospodarki jest chów zwierząt na mięso.

898048_originalDauria to jedno z niewielu miejsc w Rosji, gdzie można zobaczyć liczne stada wielbłądów. Miejscowi Buriaci twierdzą, że dobry gospodarz powinien hodować co najmniej pięć różnych ras bydła. To bardzo ekologiczny obyczaj, ponieważ różne zwierzęta różnie oddziałują na roślinność stepów.

898733_originalUdomowione wielbłądy i dzikie dżerenie żyją zgodnie obok siebie.

897031_originalUpalne, przedburzowe południe. Tabun koni odpoczywa w białawo-mlecznej wodzie słonego jeziora Zun-Toriej.

897501_original

897565_originalSuchy deszcz. Krople deszczu wyparowują, nie zdążywszy dolecieć do ziemi.

897989_originalStepowe drogi.

Znowu w drodze!

896275_original

Naprawa w polu to nie takie proste zadanie. Ale zakończyło się pomyślnie. Podziękowania dla piewcy daurskich rododendronów i miłośnika cokorów Aleksandra Lesnianskiego lesnyanskiy i ojca Aleksandra z Szyłki za szybkie dostarczenie części zapasowych i mechanika. Podziękowania dla mechanika Andrieja za umiejętność rozdzielania spojonych metali za pomocą młota kowalskiego bez stosowania leksyki nienormatywnej.

Jestem już daleko od miejsca naprawy — w Rezerwacie Daurskim. Liczę na spotkanie z dżereniami.

„Na dzikich stepach Zabajkala”

896196_original

Z początku wszystko szło dobrze. W ciągu dwóch dni pokonałem ponad tysiąckilometrowy odcinek od otoczonej tajgą Zeji do zabajkalskich stepów. Ale wczoraj wieczorem, tuż pod Szyłką, zablokowało się prawe tylne koło, zostawiając na asfalcie czarny ślad. Nocowałem bezpośrednio na drodze. Nazajutrz rozebrałem piastę i odkryłem, że łożyska są uszkodzone. Skontaktowałem się ze znajomymi z Czyty i Rezerwatu Daurskiego. Teraz siedzę i czekam na cud. To znaczy — na łożyska.