wilki

Pamiętajcie o przeciąganiu się!

685585_original

Każdy z nas widział, jak błogo przeciągają się koty albo psy po długim leżeniu. A oto kilka zdjęć ze świata dzikiej przyrody. Niedźwiedzie, wilki i lisy robią tak samo! Tylko my, ludzie, zmieniając pozycję horyzontalną na wertykalną, czasami w pośpiechu przystępujemy do swoich ważnych i mniej ważnych zajęć bez odpowiedniej rozgrzewki. A to niedobrze!

Choroby kręgosłupa to plaga nasza czasów. Wiem o tym na własnym przykładzie: zima przed komputerem, a wiosną i latem — intensywny wysiłek fizyczny. Chyba nie ma na świecie fotografa dzikiej przyrody mającego zdrowy kręgosłup. Przez długie lata ból w plecach był dla mnie codziennością, a półtora roku temu, kiedy nogi zaczęły mi odmawiać posłuszeństwa, musiałem pojechać do Moskwy na operację. Po operacji pojawiły się wątpliwości: jechać czy nie jechać w długą podróż trzęsącą ciężarówką. Pojechałem — i wszystko w porządku. Pewnie dlatego, że neurochirurg Andriej Władimirowicz Baskow, który mnie operował, kazał mi każdego ranka zajmować się tym, czym zajmują się zwierzaki na dzisiejszych zdjęciach :))

Niedawno namówiłem Andrieja Władimirowicza na prowadzenie bloga. I udaje mu się opowiadać nie tylko o chorobach kręgosłupa i ich leczeniu, ale także o podróżach z aparatem, między innymi na Kamczatkę.

686499_original686167_original

Reklamy

Studnia artezyjska

555544_original

Na granicy Kałmucji i obwodu astrachańskiego jest kilka studni artezyjskich, wywierconych jeszcze w czasach ZSRR, aby poić bydło. Woda z takich studni wypływa samoczynnie, tworząc niewielkie słonawe jeziorka. Naturalne zbiorniki wodne nie występują na tej półpustyni, dlatego studnie są tak ważne dla dzikich zwierząt jako źródło wody. Po stronie Kałmucji rozciąga się Rezerwat „Czarne Ziemie”, a po stronie obwodu astrachańskiego — zakaznik Stiepnoj (ros. заказник Степной). Tereny te są całkiem nieźle chronione przed kłusownikami, dlatego właśnie tutaj najłatwiej mi było sfotografować resztki niegdyś licznych stad suhaków.

W okolicach jednej ze studni spędziłem połowę swojego czasu na stepie, obserwując z kryjówki życie nad wodopojem. Razem z wodą z czeluści ziemi wydostaje się metan, który ktoś podpalił jeszcze zimą. Ogień płonie już od kilku miesięcy i zwierzęta zdążyły się do niego przyzwyczaić. Widziałem ślady suhaków i nawet wilków w odległości zaledwie kilkudziesięciu kroków od płomieni.

555937_original556260_originalPodczas pierwszego noclegu na stepie udało mi się przed wchodem słońca sfotografować stado suhaków nad wodami artezyjskimi.

556455_original556618_originalNastępnej nocy miałem niebywałe szczęście: nad wodopojem zjawiło się pięć wilków. Co prawda, cała piątka nie zmieściła się w kadrze.

558383_original556920_originalŻurawie stepowe nad wodopojem tuż po zachodzie słońca.

557311_originalKazarka rdzawa — kaczka ta zakłada gniazda najczęściej w opuszczonych lisich norach.

557542_original557687_originalBrodziec leśny?

558126_originalTak samo jak zdjęcia wilków cieszą mnie zdjęcia cudacznego szczudłaka zwyczajnego, wpisanego do Czerwonej Księgi.

557930_original

Pozdrowienia z Czarnych Ziem!

552205_original

Pozdrawiam z nadkaspijskich półpustyń, z Rezerwatu „Czarne Ziemie”! Zgodnie z moimi przewidywaniami zasięgu tutaj praktycznie nie ma — wybaczcie mi moje długie milczenie. Aby opublikować ten post i poinformować, że u mnie wszystko w porządku, musiałem pojechać sto kilometrów dalej w kierunku miejscowości Jaszkul (ros. Яшкуль), gdzie można złapać czasem słabszy, czasem mocniejszy zasięg telefonii komórkowej.
Zamieściłem post, kupiłem jedzenie — i z powrotem… Szczegółowe sprawozdanie będzie później, gdy wrócę do udogodnień cywilizacji :)

552535_original