Rezerwat Kronocki

Sezon z Lesfilmem, czyli fotoreportaż z ostatnich 8 miesięcy

867914_original

Czas leci! Osiem miesięcy temu przybyłem nad Jezioro Kambalne, do Zakaznika Południowokamczackiego, żeby rozpocząć poszukiwania gawr do przyszłego filmu o dzieciństwie niedźwiedzi. Trzeba przyznać, że pomysł nakręcenia takiego filmu początkowo był dość mglisty. Główny problem polegał na tym, że nasza malutka ekipa nie dysponowała odpowiednim sprzętem. Był za to plan działań, ogromny zapał, doświadczenie w filmowaniu dzikiej przyrody, znajomość terenu i zwyczajów niedźwiedzi. I tak narodził się Lesfilm, ale — jak każdy noworodek — był golusieńki.

868316_originalRazem z moimi kolegami wystosowaliśmy w sieciach społecznych prośbę o wsparcie naszego projektu — i otrzymaliśmy je, na tyle duże, żeby móc rozpocząć zdjęcia już pod koniec kwietnia, w czasie gdy na południu Kamczatki niedźwiedzice z młodymi opuszczają swoje zimowe legowiska. Po raz kolejny dziękujemy Rezerwatowi Kronockiemu i firmie M.Video! Przez pierwsze miesiące brakowało nam różnorodnego sprzętu, ale mimo to udało się sfilmować unikalne sceny z pierwszych dni życia niedźwiadków poza gawrą.

871882_originalNasi pierwsi bohaterowie filmowi: niedźwiadek Czapaj i Maria Michajłowna.

868570_originalDmitrij Szpilenok kręci pierwsze sceny. Wyjście niedźwiadków z gawry trwało kilka dni i przez te wszystkie dni wiał sztormowy wiatr. Niedźwiedziom wiatr nie przeszkadzał, ale nam — owszem: bujało statywem z kamerą, obraz się trząsł. Żeby ustabilizować obraz, trzeba było zakopywać Dmitrija w śniegu i nakrywać go saniami. Kiedy rodziny niedźwiedzi opuściły już gawry, Dima przeniósł się nad Jezioro Kurylskie, obfitujące w te drapieżniki, ja natomiast zostałem nad Jeziorem Kambalnym. Nieoczekiwanie uśmiechnęło się do mnie szczęście: jezioro okazało się domem dla niedźwiedzicy z czwórką młodych — Matki Czworaczków. Z pomocą pośpieszył nam operator filmowy z Władywostoku Gienadij Szalikow, któremu udało się nakręcić sceny z życia tej rodziny.

872011_originalNa pierwszym planie: Matka Czworaczków z przychówkiem. Na dalszym planie: Gienadij Szalikow i początkująca badaczka niedźwiedzi Maria Siemiczajewska, która pracuje w naszej ekipie po dziś dzień.

868779_originalW lipcu przeniosłem się znad Jeziora Kambalnego nad Jezioro Kurylskie, dołączając ponownie do ekipy Lesfilmu. Tę scenę uwieczniłem podczas mojego pierwszego poranka nad Jeziorem Kurylskim. Domyślacie się, co tu się dzieje? Otóż ludzie ci szukają przenośnej kamery, którą buchnął im niedźwiedź, a potem utopił :)

868880_originalPotem niejednokrotnie byłem świadkiem podobnych scen. Operator umieszcza na ścieżce niedźwiedzi albo na brzegu kamerę GoPro, żeby nakręcić zwierzęta z bliska, a niedźwiadki traktują ją jak zabawkę i zamiast dać się filmować — same filmują.

869327_originalJeśli człowiek próbuje odebrać niedźwiadkom zabawkę, te uciekają do swojej mamy. Wtedy kamery już się nie odbierze.

869552_originalAlbo wrzucają kamerę do jeziora, na zasadzie psa ogrodnika…

869776_originalTypowy dzień zdjęciowy: na pierwszym planie — aktorzy, na drugim planie — filmowcy, a w tle — widzowie.

870097_originalO wolontariuszach. Bez nich nasz projekt skazany byłby na niepowodzenie. Pracowali i pracują z nami najlepsi ochotnicy. Ogromne podziękowania dla nich wszystkich! Maria Siemiczajewska i Wasilij Rusin byli pierwsi i wysoko podnieśli poprzeczkę! Wolontariusze mają przeróżne obowiązki: od przygotowywania posiłków po wsparcie naukowe. W momencie kiedy piszę te słowa, wolontariusz Tolia Sawin nagrywa chrapanie i „purkanie” śpiącego pod chatką niedźwiedzia.
A na zdjęciu powyżej: najwyższy i najniższy wolontariusz projektu. Tutaj ich główne zadanie polegało na zapewnieniu bezpieczeństwa operatorowi podczas kręcenia zdjęć, kiedy jest całkowicie pogrążony w pracy i nie zauważa niedźwiedzi podchodzących z tyłu i z boku. Dima Woronow wzbudzał strach u niedźwiedzi swoim ponad dwumetrowym wzrostem, a Masza Siemiczajewska — swoją wysoką szkodliwością.

© D. Szpilenok. Dima Natowiec, czyli Dmitrij Woronow. Przybył w charakterze wolontariusza z Litwy wraz z zapasem litewskiej nalewki z miodu. Wzmacnialiśmy się owym czarodziejskim syropkiem między piątą a szóstą rano i między piątą a szóstą wieczorem.

870535_original© M. Siemiczajewska. A to Dmitrij Szpilenok, Główny Wolontariusz Lesfilmu. Jest też Głównym Reżyserem, Głównym Operatorem i Głównym Prowokatorem. Chowa się przed nadchodzącą sławą.

870679_original© M. Siemiczajewska. Miejscowy wariant odpoczynku na plaży.

871004_originalGłówny Reżyser szykuje się na spotkanie z niedźwiedzicami…

871603_original© W. Kobziewa. Nadeszła jesień. Trzeba szukać źródeł ciepła. Wywołać u niedźwiedzia przypadłość niedźwiedzią, a potem ogrzać się przy ciepłej jeszcze kupie — oto know-how kreatywnej załogi Lesfilmu.

872357_originalJeszcze jeden sposób na rozgrzanie się…

872550_original© M. Korostielow. Magiczne chwile na planie…

872780_originalZdjęcia w toku…

871274_originalSezon filmowy dobiega końca. Wkrótce powrócimy do cywilizacji. I czynimy ku temu odpowiednie przygotowania. Masza zamierza ostrzyc wszystkich od rondelka, żebyśmy wyglądali jak jedna drużyna. Pierwszą ofiarą padł wolontariusz Anatolij Sawin, były dyrektor krematorium.

Nasz projekt filmowy można wesprzeć tutaj, na platformie crowdfundingowej Planeta. Zebraliśmy już ponad 80% potrzebnej sumy! Brakuje niecałych 500 tysięcy rubli, żeby zakończyć kampanię na platformie i rozpocząć wysyłkę prezentów do naszych akcjonariuszy.

Reklamy

Z powrotem na Kamczatce i na blogu

838012_original

Od ponad tygodnia jestem na Kamczatce. Przez pierwsze dni szwendałem się po Rezerwacie Kronockim, eskortując turystów, a teraz mieszkam w Zakazniku Południowokamczackim, nad Jeziorem Kurylskim, na przylądku Trawianoj. Tutejszy internet ledwie ciągnie, ale mam nadzieję, że na potrzeby bloga wystarczy. A poniżej krótka fotorelacja z Rezerwatu Kronockiego.

838195_originalWybuch gejzeru Bolszoj.

838629_original
Wieczór w Dolinie Gejzerów.

839367_original
W kalderze wulkanu Uzon.

839460_original
Okolice Jeziora Kronockiego.

839743_original
Wal szary w Zatoce Kronockiej na tle Kronockiej Sopki.

839077_original
Niedźwiedź nad brzegiem Oceanu Spokojnego, nieopodal ujścia rzeki Kronockiej.

Jezioro Kurylskie zimą

752082_original

Jezioro Kurylskie to wyjątkowe miejsce. Stanowi ono wraz ze swoją zlewnią największe w Eurazji tarlisko nerki. Latem słynie z niebywałej koncentracji niedźwiedzi, przybywających tutaj na połów ryb. Ludzie z całego świata zjeżdżają się nad jezioro, aby podziwiać polujące misie. Natomiast zimą goście są tu rzadkością. Na służbie pozostaje dwóch-trzech strażników Rezerwatu Kronockiego. Czasami, jednak nie każdej zimy, nad jeziorem zjawiają się ornitolodzy, fotografowie i filmowcy. Przyciągają ich tutejsze sezonowe masowe skupiska bielików olbrzymich i orłów przednich. Przedstawiciele tych rzadkich gatunków ptaków w najtrudniejszej porze roku mogą liczyć nad jeziorem na obfity pokarm, jako że tarło nerki odbywa się nawet zimą. Zainteresowanych szczegółami z życia bielików nad zimowym Jeziorem Kurylskim zapraszam tutaj.

752354_originalBieliki olbrzymie nad niezamarzającym ujściem rzeki Etamynk (ros. Этамынк), stanowiącej miejsce tarła łososi.

752408_original
Jezioro Kurylskie zamarza jedynie raz na kilka lat. Przyczyną takiego stanu rzeczy są występujące tu często sztormowe wiatry, niepozwalające na tworzenie się mocnej, zwartej warstwy lodu, a także znajdujące się na dnie jeziora gorące źródła. Udało mi się sfotografować skute lodem jezioro w styczniu 2007 roku — zamarzło wówczas na ponad miesiąc.

752870_original
Poszczególne większe i mniejsze zatoki zamarzają każdej zimy, jednakże pierwszy sztorm niszczy i wywiewa pokrywającą je warstwę lodu. W tle: Wulkan Kambalny (ros. Камбальный) i pasmo górskie o tym samym imieniu.

Kuril Lake and volcano
Wyspa Serce Ałaida (ros. Сердце Алаида).

753223_original
Wulkany Żełtowski (ros. Желтовский) i Iljinski (ros. Ильинский). Słońce wschodzi bezpośrednio nad kraterem wulkanu Iljinskiego.

753415_original
753738_original
W okolicach Jeziora Kurylskiego nie można narzekać na brak śniegu: jest go po dach.

Ech, według planu powinienem być już teraz w tamtejszych stronach, ale na razie nie wszystko idzie po myśli… Do zobaczenia wkrótce, Kamczatko!