Rezerwat Chakaski

Prawie czarno-białe

Małe zestawienie prawie czarno-białych zdjęć.
Powyżej: niedźwiedzica z młodymi na zboczu Wulkanu Kambalnego, w Zakazniku Południowokamczackim.

Wrześniowy poranek w Briańskim Lesie.

Mglisty poranek w górnym biegu rzeki Mały Abakan, w Rezerwacie Chakaskim.

Reklamy

Rzeka Wielki Abakan w Rezerwacie Chakaskim

658164_original

Wielki Abakan (ros. Большой Абакан) to górska, rwąca rzeka. Ale na jednym z jej odcinków znajduje się uroczysko Tiszy (ros. Тиши), gdzie woda płynie spokojnie, tworząc lustrzaną taflę. Miejsce to położone jest w części Rezerwatu Chakaskiego zwanej „Zaimka Łykowych” (ros. Заимка Лыковых ‘osiedle/działka Łykowów’). Do pustelni starowierców Łykowów jest stąd około 40 km. Dawniej rodzina ta przychodziła na uroczysko Tiszy łowić ryby. To miejsce było Łykowom bardzo dobrze znane, gdyż wcześniej, zanim uciekli od cywilizacji, mieszkali tu i prowadzili gospodarstwo.

Dwadzieścia godzin w gospodarstwie Łykowów

587947_original

Niełatwo snuć szczegółowe opowieści, kiedy jest się na wyprawie i do tego jeszcze ma się powolny internet przez komórkę. O Agafji chciałbym opowiedzieć bardziej dogłębnie, ale, niestety, powinienem się już przygotowywać do jutrzejszej podróży do Republiki Tuwy, do rezerwatu „Ubsunurskaja kotłowina” (ros. Убсунурская котловина). Dlatego teraz nakreślę tylko tło, a szczegóły przedstawię po powrocie z ekspedycji.

Rodzina starowierców Łykowów zamieszkała w sajańskiej tajdze w 1938 roku i przez 40 lat żyła całkowicie odcięta od cywilizacji. W 1978 roku Łykowowie zetknęli się z geologami i tak zaczęły się ich kontakty z innymi ludźmi. Świat dowiedział się o rodzinie Łykowów za sprawą dziennikarza gazety „Komsomolskaja Prawda” Wasilija Michajłowicza Pieskowa, który przez 30 lat opowiadał na łamach dziennika o życiu pustelników. Pod tym linkiem można pobrać książkę dziennikarza o rodzinie Łykowów — „Tajożnyj tupik” (ros. Таежный тупик; ‘ślepy zaułek tajgi’). Obecnie jedynym żyjącym członkiem rodziny jest Agafja. Ma 68 lat.

W 2001 roku na mocy uchwały rządu tereny gospodarstwa Łykowów stały się częścią Rezerwatu Chakaskiego. Pracownicy rezerwatu regularnie odwiedzają pustelników. Na początku lata pomogli posiać warzywa, teraz przygotowują drewna na zimę. Miałem okazję razem ze swoją żoną Laurą towarzyszyć strażnikom Siergiejowi Chlebnikowi i Aleksandrowi Oskinowi podczas jednego z takich desantów u Agafji.

588779_original588810_originalAby dotrzeć do Agafji, płynęliśmy z miejscowości Abasa przez dwa dni w górę rzeki Abakan, najpierw strażniczym poduszkowcem, a potem drewnianą motorówką. Ostatnie kilometry, do ujścia rzeki Jerinat (ros. Еринат), gdzie znajduje się gospodarstwo Agafji, przebyliśmy, obładowani plecakami, pieszo.

589138_originalNajpierw doszliśmy wzdłuż brzegu rzeki Jerinat do chatki Jerofieja Sazontjewicza Siedowa, byłego geologa, wiertnika, który niegdyś brał czynny udział w życiu rodziny Łykowów. Szesnaście lat temu stracił nogę i osiedlił się nieopodal Agafji.

589711_original588390_originalZastaliśmy Agafję Karpowną podczas modlitwy. Zabroniła nam pracować tego dnia — 2 VIII Cerkiew czci proroka Eliasza. Jedzenia przyniesionego przez nas nie wzięła do ust, ale posiedziała z nami; miło nam się rozmawiało. Przyjęła prezenty — gumowce, skarpety, świeże i suszone owoce. Wszystko bardzo dokładnie obejrzała, czy nie ma tam kodu kreskowego. Znalazła kod na zapałkach i zwróciła je. Okazało się, że do tej pory Agafja rozpala ogień za pomocą hubki i krzesiwa.

589549_originalW lecie pustelniczka mieszka nie w chacie, ale w tym oto szałasie, pośród grządek. Śpi na położonej bezpośrednio na ziemi macie, przykrywając się kołdrą.

590816_originalPrawie przez cały następny dzień przygotowywaliśmy drewno i pełliśmy grządki.

592129_originalSzczególna przyjaźń łączy Agafję Karpowną ze strażnikiem rezerwatu Siergiejem Fiedorowiczem Chlebnikowem. Agafja dała mu na pamiątkę zrobiony przez nią własnoręcznie pasek.

590213_originalNa pożegnanie gospodyni próbowała wręczyć nam worek ziemniaków. Musieliśmy wziąć choć kilka ziemniaków. Na zdjęciu obok pustelniczki stoi mój krajan, strażnik Rezerwatu Chakaskiego Aleksandr Michajłowicz Oskin.

Ten krótki czas spędzony u Agafji, zaledwie dwadzieścia godzin, stał się dla mnie źródłem licznych przemyśleń o przeszłości, odległej i bliskiej, o sensie życia, o sile człowieczego ducha, o wierze. Nie, nie poczułem, że życie Agafji Karpowny to ślepy zaułek w tajdze.

592574_original

W Rezerwacie Chakaskim

587356_original

Jestem teraz w rejonie szyrińskim Chakasji. Fotografuję stepy w Rezerwacie Chakaskim (ros. заповедник „Хакасский”) i jednocześnie leczę boreliozę, której nabawiłem się od kleszczy na Ałtaju. Żadna daleka podróż nie mogłaby być uznana za pełnowartościową, jeśliby się w czasie jej trwania nie ucierpiało od miejscowych chorób, kleszczy, żmii, tarantul :)

Jutro, 31 lipca, spotkam się w Abakanie z czytelnikami i blogerami. Zapraszam na godz. 16 do biura Rezerwatu Chakaskiego (ул. Цукановой, 164). Nie bójcie się — nie zarażam :)