praca w rezerwacie

Miejsce mojego noclegu w Parku Narodowym „Ziemia Lamparta” na tle Morza Japońskiego: wieczór i poranek.

880720_original

Nowy sezon ekspedycyjny rozpoczęty. Mam nadzieję, że w tym roku zakończę swoją transrosyjską wyprawę fotograficzną, poświęconą stuleciu istnienia rezerwatów w Rosji. Pierwszy etap wyprawy zaczął się w kwietniu 2013 roku, kiedy to wyruszyłem ciężarówką GAZ z Rezerwatu „Briański Las”, położonego przy granicy z Ukrainą, i zakończył się dziewięć miesięcy później na Kamczatce. Drugi etap wyprawy, sezon 2014 i 2015 roku, spędziłem na Kamczatce, badając jej wspaniałe obszary chronione. Tydzień temu zaczął się trzeci, ostatni etap: w tym sezonie planuję przemierzyć Rosję od Pacyfiku do Atlantyku, zbierając fotomateriał o kondycji rosyjskich obszarów chronionej przyrody.

19 kwietnia odebrałem w porcie Władywostoku ekspedycyjną ciężarówkę, która przypłynęła tu z Kamczatki, i od tego czasu przebywam na południowo-wschodnim krańcu Rosji, w Parku Narodowym „Ziemia Lamparta” (ros. Земля леопарда), położonym wzdłuż granicy z Koreą Północną i Chinami. Dopiero dzisiaj udało mi się uzyskać dostęp do internetu; to mój pierwszy post o obecnym etapie wyprawy. O minionych etapach można przeczytać w kategorii Ekspedycja „Briański Las — Kamczatka”.

881061_original

Reklamy

Różnica wzrostu

875193_original

Ten oto wychodek zbudowaliśmy — w przyziemnych celach — razem z Jurą Paninem (na zdjęciu po prawej) nieopodal chatki stojącej nad brzegiem Jeziora Kambalnego. Początkowo nawet nie chciałem wstawiać drzwi do toalety, ponieważ rozpościerał się z niej zachwycający widok na Wulkan Kambalny. Taki ze mnie romantyk. Ale miałem jakieś przeczucia i ostatecznie wstawiłem drzwi.

Wiosną zjawił się niedźwiedź i doszedł do wniosku, że wychodek będzie idealnym miejscem do znakowania terytorium. Niedźwiedzie wykorzystują do znakowania terytorium zazwyczaj stare drzewa, ale na południowym krańcu Kamczatki nie ma drzew, gdyż częste sztormowe wiatry nie pozwalają im wyrosnąć. Tutaj mogą przetrwać jedynie karłowate krzewy.

Nasza toaleta była dla niedźwiedzia prawdziwym odkryciem. Przychodził, ocierał się grzbietem i szyją o budynek, oddawał mocz, gryzł róg toalety. Tak właśnie niedźwiedzie informują współplemieńców o swoim istnieniu.

A my musieliśmy chodzić do wychodka z flarą…

Niedźwiedź i fotopułapka

852435_original

Fotopułapki pomagają nam zgłębiać największe tajemnice dzikiej przyrody. Same fotopułapki zaś stają się obiektem zainteresowania ze strony dzikich zwierząt, szczególnie niedźwiedzi. Dlatego też urządzenia te trzeba umieszczać w metalowych osłonach, przywiązywać do drzew „wandaloodpornymi” linkami. Poniżej zamieszczam krótki filmik, nakręcony przez moich przyjaciół z firmy „Sorokoput”, w którym opowiadam o tym, jak niedźwiadki zrobiły sobie z fotopułapki zabawkę.

 

Zapisz

Żegnaj, Kambalne!

834382_original

Przez ponad cztery miesiące surowe brzegi Jeziora Kambalnego były moim domem. Dzisiaj wróciłem do cywilizacji, do Pietropawłowska Kamczackiego. Przez ostatnie dwa tygodnie byłem bez internetu. Z powodu skoku napięcia w generatorze spalił się zasilacz modemu, a zapasowego nie miałem.

Jezioro, gdzie nie ma lata, gdzie prawie zawsze wiszą niskie chmury, gdzie niedźwiedzie czują się wszechwładnymi gospodarzami, długo nie da o sobie zapomnieć…

836008_original834744_original835002_original835243_original835525_original836338_original

Problemy komunalne istnieją nie tylko w miastach…

815456_original

Dziś rano nie od razu trafiłem do toalety: zrobiła się mała kolejka. Sąsiad przyszedł odrobinę wcześniej niż ja, ale nie udało mu się otworzyć drzwi. Załatwił potrzebę w kącie. Dlaczego tak zrobił? Odpowiedź znajdziecie tutaj.