poranek

Dzisiejszy świt w Parku Narodowym „Rosyjska Północ”

925388_original

Zdążyłem już pobyć za kołem podbiegunowym (gdzie nie miałem zupełnie dostępu do internetu) i teraz wracam do domu przez obwód wołogodzki.
Na zdjęciu widnieje Monastyr Świętego Cyryla Biełozierskiego położony w mieście Kiriłłow, przez które przejeżdżałem dziś przed wschodem słońca.
Wyprawa dobiega końca, nawigacja pokazuje, że do Briańskiego Lasu pozostało zaledwie tysiąc kilometrów.

Ałchanajskie poranki

898905_original

Fotografom przyrody znane jest pojęcie „złotej godziny”. Jest to godzina po wschodzie słońca i godzina przed zachodem słońca, kiedy światło słoneczne staje się pełne magii. Przez lata wyrobiłem sobie nawyk wstawania godzinę przed wschodem słońca niezależnie od pory roku. Łatwo to robić jesienią, zimą albo wczesną wiosną, kiedy długo jest ciemno i starcza godzin, by się wyspać. Ale teraz, kiedy mamy najkrótsze w roku noce, udaje mi się pospać zaledwie 3-4 godziny. Spanie w ciągu dnia rzadko wychodzi, zwłaszcza w czasie ekspedycji. Za to powiedzenie „Kto rano wstaje, ten spać innym nie daje temu Pan Bóg daje” idealnie sprawdza się w przypadku pracy fotografa i innych obserwatorów przyrody.

Jestem teraz w Parku Narodowym „Ałchanaj”, w Zabajkalu. Nacieszcie wzrok ałchanajskimi porankami, szczególnie jeśli nie lubicie wcześnie wstawać.

899140_original899862_original899632_original

Rankiem na jeziorze

844795_original

Kiedy główny konsultant naukowy Rezerwatu Kronockiego, doświadczony zoolog Aleksandr Pietrowicz Nikanorow oddelegowywał mnie do pracy w terenie, usilnie mi doradzał, abym fotografował nie tylko niedźwiedzie, ale wszystko ciekawe, co się wokół porusza. I dziś po jeziorze poruszało się coś ciekawego, przypominało ochockiego krokodyla śnieżnego.