norki

Bezceremonialna sąsiadka

778442_original

Myślałem, że będę musiał chronić swój dom przed niedźwiedziami, a okazuje się, że muszę chronić przed norką. Nocami kopie przejścia w śnieżnych zaspach wokół mojej chatki, spać mi nie daje. Dziś dokładnie udeptałem owe zaspy. Mam nadzieję, że powstrzyma to zwierzaka przed nocnymi wizytami.

778747_original779098_original

Dziękuję za rady, dobrzy ludzie!

769803_original

W poprzednim poście podzieliłem się swoimi problemami z techniką i od razu otrzymałem mnóstwo rad od moich rosyjskich czytelników, jak owe problemy rozwiązać. Do diabła z nimi, pracą, niedźwiedziami i fotografowaniem. Lepiej nakręcę film o tym, jak wcielam w życie porady czytelników. W pierwszym odcinku będę tworzyć kolejne warstwy lodu wokół masztu anteny, aby powstał lodowo-żelazny postument. Do końca kwietnia powinienem się z tym uwinąć. W drugim odcinku nad talerzem anteny zbuduję śnieżny sarkofag, na eskimoską modłę. Śnieg będzie chronił od wiatru i jednocześnie przepuszczał fale radiowe. Co do trzeciego odcinka nie jestem jeszcze pewien. Najprawdopodobniej przyleci spawacz ze spawarką i zacznie drążyć tunel w śniegu i lodzie do miejsca styku anteny z jej fundamentem, wspominając ciepło internetowych entuzjastów. Albo też nastąpi lato w sierpniu i sarkofag roztopi się. Jednym słowem, zgodnie z tradycją, ogłaszam konkurs na najlepszy tytuł. Tym razem tytuł filmu o ratowaniu anteny satelitarnej. Tytuł powinien się zaczynać od słów: „Osobliwości rosyjskiej narodowej…”.

Czasami porady czytelników nie są pozbawione sensu. Na przykład poskarżyłem się w komentarzach, że nie musi być tajfunu, wystarczy lekka bryza i już turla mnie po śniegu. Stary przyjaciel od razu poradził mi, aby pożyczyć od nurków buty z ołowianymi obciążnikami. Odpowiedziałem mu na gorąco, że mieszkam tu od dwóch tygodni i na razie żaden nurek tędy nie przechodził. A po paru minutach przypomniałem sobie, że widziałem takiego jednego nurka, nawet zdjęcie mu zrobiłem. Oto on! Wody nie ma, a nurek jest, tylko bez butów :(

Kamczacka sąsiadka

000tr0q1

Oto jedna z moich kamczackich sąsiadek. Norka amerykańska. Żywi się drobnymi gryzoniami i ptakami, rybami, różnorodnymi bezkręgowcami.
Kiedy w latach 30. sprowadzono owo zwierzątko do Związku Radzieckiego, wyparło ono swoją mniejszą krewniaczkę — norkę europejską, zajmując jej niszę ekologiczną. Obecnie norka europejska jest rzadkim gatunkiem.
Norkę amerykańską sprowadzono na Kamczatkę w latach 60. ubiegłego wieku; gatunek ten szybko się tu zaadaptował. W Rezerwacie Kronockim jest pospolitym mieszkańcem brzegów rzek i potoków.