mgła

Dzisiejszy poranek w Briańskim Lesie

Zapisz

Reklamy

Bajkalskie motywy

Po raz pierwszy jestem nad Bajkałem zimą. Tak, tutaj wciąż jeszcze zima — codziennie rano jest ponad dwadzieścia stopni mrozu. A w środku słonecznego dnia topnieją sople lodu.

Górne zdjęcie zostało zrobione z osiedla Dawsza. Widniejące na pierwszym planie drzewa iglaste rosną na ziemiach Rezerwatu Barguzińskiego (Buriacja), a widoczne w tle różowe góry znajdują się na terytorium Rezerwatu Bajkalsko-Leńskiego. Oba rezerwaty dzieli 45 kilometrów lodowej tafli Bajkału. I to właśnie po tej tafli lodu odbywa się nasza eskapada. Jako środek transportu służy nam UAZ „Buchanka”.

Współautorem dzisiejszego wpisu jest mój syn Makar. Ja fotografowałem z ziemi, a on — z lotu ptaka za pomocą drona.

Poruszanie się po Bajkale w tym sezonie jest bajecznie proste: najczęściej jedzie się po zupełnie gładkim lodzie. Choć zdarzają się czasem przeszkody pod postacią szczelin i torosów; trzeba wtedy tracić czas na poszukiwanie objazdu.

Mój dzień zaczyna się najczęściej przed szóstą rano, kiedy jezioro i jego okolice spowija mroźna mgła. Na zdjęciu: gniazdo bielika olbrzymiego w Zabajkalskim Parku Narodowym.

Góry półwyspu Święty Nos wczesnym świtem.

Osiedle Ust’-Barguzin. Za Zatoką Barguzińską wznoszą się góry półwyspu Święty Nos — to już terytorium Zabajkalskiego Parku Narodowego. A w osiedlu mieści się biuro Parku.

Skała Szamanka na wyspie Olchon w Nadbajkalskim Parku Narodowym — jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc nad Bajkałem.

Barguzińskie sylwety

905012_original

Nie mogłem podczas mojej obecnej wyprawy nie odwiedzić Barguzińskiego Rezerwatu Biosfery (ros. Баргузинский заповедник) — to właśnie data jego powstania wyznacza początek stuletniej historii istnienia obszarów chronionych w Rosji. Do rezerwatu nie prowadzi żadna droga samochodowa — to najdzikszy zakątek Bajkału. Dostać się tu można jedynie drogą wodną albo helikopterem. Albo w zimie przemierzając zamarzniętą taflę jeziora. Kiedy trzy lata temu w drodze na Kamczatkę znalazłem się nad brzegiem Bajkału, w Zabajkalskim Parku Narodowym, był sztormowy wrzesień. Przez tydzień czekałem na poprawę pogody, zacumowany w osiedlu Monachowo, ale i tak się nie doczekałem.

W tym roku znalazłem się w Monachowo pod koniec czerwca, w czasie gdy nad Bajkałem panował całkowity spokój. Ale pojawiło się za to inne utrapienie: zadymienie spowodowane licznymi pożarami lasów porastających brzegi jeziora. Znowu musiałem czekać — tym razem na poprawę widoczności. Jednak nie nudziłem się przez ten czas. Dołączyłem w charakterze fotografa i operatora kamery do grupy operacyjnej zwalczającej kłusownictwo „Barguzin”. Poświęcę temu oddzielną obszerną opowieść.

905452_originalKiedy smog nad jeziorem nieco zmalał, razem z członkami grupy operacyjnej popłynęliśmy kutrem na północ i zdążyliśmy doświadczyć w Rezerwacie Barguzińskim jedynego na przestrzeni tygodnia wieczora bez tumanu dymu. Widoczny był oddalony o pięćdziesiąt kilometrów przeciwległy brzeg Bajkału.

Ale nawet zasnuty dymem Bajkał nie traci nic ze swojej wspaniałości.

905658_originalStrome skały zstępujące gwałtownie w odmęty jeziora.

905738_originalŚwięty Nos (ros. Святой Нос) spowity dymem.

906131_originalOkolice stolicy Barguzińskiego Rezerwatu Biosfery — osiedla Dawsze (ros. Давше).

Ałchanajskie poranki

898905_original

Fotografom przyrody znane jest pojęcie „złotej godziny”. Jest to godzina po wschodzie słońca i godzina przed zachodem słońca, kiedy światło słoneczne staje się pełne magii. Przez lata wyrobiłem sobie nawyk wstawania godzinę przed wschodem słońca niezależnie od pory roku. Łatwo to robić jesienią, zimą albo wczesną wiosną, kiedy długo jest ciemno i starcza godzin, by się wyspać. Ale teraz, kiedy mamy najkrótsze w roku noce, udaje mi się pospać zaledwie 3-4 godziny. Spanie w ciągu dnia rzadko wychodzi, zwłaszcza w czasie ekspedycji. Za to powiedzenie „Kto rano wstaje, ten spać innym nie daje temu Pan Bóg daje” idealnie sprawdza się w przypadku pracy fotografa i innych obserwatorów przyrody.

Jestem teraz w Parku Narodowym „Ałchanaj”, w Zabajkalu. Nacieszcie wzrok ałchanajskimi porankami, szczególnie jeśli nie lubicie wcześnie wstawać.

899140_original899862_original899632_original