Lesfilm

Osiem miesięcy szczęścia albo jak spędziłem koniec lata

876757_original

27 stycznia planuję wystąpienie w moskiewskiej sali odczytowej „Moj kursiw”. Będę opowiadał o minionym lecie, o życiu i przygodach w odległej osadzie strażników w Zakazniku Południowokamczackim, o poszukiwaniach niedźwiedzich gawr, o wspaniałych niedźwiedzich matkach i niedźwiedzim dzieciństwie, o ochronie i fotografowaniu dzikiej przyrody, o Lesfilmie, o planach na następny sezon. Szczegóły tutaj. Zapraszam!

876996_originalPrzed gawrą, którą opuścił niedawno kudłaty gospodarz.

877256_original
Tłum niedźwiedzi nad rzeką Kambalną, stanowiącą miejsce tarła łososi.

878369_original
Matka Czworaczków z przychówkiem.

878284_original
Chatka na brzegu Jeziora Kambalnego.

Reklamy

Zebraliśmy!!!

874046_original

Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli nasz projekt materialnie i moralnie! Dziękujemy za pieniądze, pomysły, dobre rady, reposty i wszelką inną pomoc! Zebraliśmy ponad 2,5 miliona rubli na platformie crowdfundingowej „Planeta”! Półtora tysiąca osób odpowiedziało na nasz apel — to dodatkowo potwierdza, że projekt jest potrzebny. Kręcenie filmu za społeczne pieniądze zobowiązuje! Ale nie jest to tylko kwestia pieniędzy. Zawiązała się grupa oddanych przyjaciół przyszłego filmu o niedźwiedziach…
Teraz możemy rozpocząć wysyłkę widokówek, plakatów, wydruków na płótnie, książek, które obiecaliśmy naszym akcjonariuszom.

Sezon z Lesfilmem, czyli fotoreportaż z ostatnich 8 miesięcy

867914_original

Czas leci! Osiem miesięcy temu przybyłem nad Jezioro Kambalne, do Zakaznika Południowokamczackiego, żeby rozpocząć poszukiwania gawr do przyszłego filmu o dzieciństwie niedźwiedzi. Trzeba przyznać, że pomysł nakręcenia takiego filmu początkowo był dość mglisty. Główny problem polegał na tym, że nasza malutka ekipa nie dysponowała odpowiednim sprzętem. Był za to plan działań, ogromny zapał, doświadczenie w filmowaniu dzikiej przyrody, znajomość terenu i zwyczajów niedźwiedzi. I tak narodził się Lesfilm, ale — jak każdy noworodek — był golusieńki.

868316_originalRazem z moimi kolegami wystosowaliśmy w sieciach społecznych prośbę o wsparcie naszego projektu — i otrzymaliśmy je, na tyle duże, żeby móc rozpocząć zdjęcia już pod koniec kwietnia, w czasie gdy na południu Kamczatki niedźwiedzice z młodymi opuszczają swoje zimowe legowiska. Po raz kolejny dziękujemy Rezerwatowi Kronockiemu i firmie M.Video! Przez pierwsze miesiące brakowało nam różnorodnego sprzętu, ale mimo to udało się sfilmować unikalne sceny z pierwszych dni życia niedźwiadków poza gawrą.

871882_originalNasi pierwsi bohaterowie filmowi: niedźwiadek Czapaj i Maria Michajłowna.

868570_originalDmitrij Szpilenok kręci pierwsze sceny. Wyjście niedźwiadków z gawry trwało kilka dni i przez te wszystkie dni wiał sztormowy wiatr. Niedźwiedziom wiatr nie przeszkadzał, ale nam — owszem: bujało statywem z kamerą, obraz się trząsł. Żeby ustabilizować obraz, trzeba było zakopywać Dmitrija w śniegu i nakrywać go saniami. Kiedy rodziny niedźwiedzi opuściły już gawry, Dima przeniósł się nad Jezioro Kurylskie, obfitujące w te drapieżniki, ja natomiast zostałem nad Jeziorem Kambalnym. Nieoczekiwanie uśmiechnęło się do mnie szczęście: jezioro okazało się domem dla niedźwiedzicy z czwórką młodych — Matki Czworaczków. Z pomocą pośpieszył nam operator filmowy z Władywostoku Gienadij Szalikow, któremu udało się nakręcić sceny z życia tej rodziny.

872011_originalNa pierwszym planie: Matka Czworaczków z przychówkiem. Na dalszym planie: Gienadij Szalikow i początkująca badaczka niedźwiedzi Maria Siemiczajewska, która pracuje w naszej ekipie po dziś dzień.

868779_originalW lipcu przeniosłem się znad Jeziora Kambalnego nad Jezioro Kurylskie, dołączając ponownie do ekipy Lesfilmu. Tę scenę uwieczniłem podczas mojego pierwszego poranka nad Jeziorem Kurylskim. Domyślacie się, co tu się dzieje? Otóż ludzie ci szukają przenośnej kamery, którą buchnął im niedźwiedź, a potem utopił :)

868880_originalPotem niejednokrotnie byłem świadkiem podobnych scen. Operator umieszcza na ścieżce niedźwiedzi albo na brzegu kamerę GoPro, żeby nakręcić zwierzęta z bliska, a niedźwiadki traktują ją jak zabawkę i zamiast dać się filmować — same filmują.

869327_originalJeśli człowiek próbuje odebrać niedźwiadkom zabawkę, te uciekają do swojej mamy. Wtedy kamery już się nie odbierze.

869552_originalAlbo wrzucają kamerę do jeziora, na zasadzie psa ogrodnika…

869776_originalTypowy dzień zdjęciowy: na pierwszym planie — aktorzy, na drugim planie — filmowcy, a w tle — widzowie.

870097_originalO wolontariuszach. Bez nich nasz projekt skazany byłby na niepowodzenie. Pracowali i pracują z nami najlepsi ochotnicy. Ogromne podziękowania dla nich wszystkich! Maria Siemiczajewska i Wasilij Rusin byli pierwsi i wysoko podnieśli poprzeczkę! Wolontariusze mają przeróżne obowiązki: od przygotowywania posiłków po wsparcie naukowe. W momencie kiedy piszę te słowa, wolontariusz Tolia Sawin nagrywa chrapanie i „purkanie” śpiącego pod chatką niedźwiedzia.
A na zdjęciu powyżej: najwyższy i najniższy wolontariusz projektu. Tutaj ich główne zadanie polegało na zapewnieniu bezpieczeństwa operatorowi podczas kręcenia zdjęć, kiedy jest całkowicie pogrążony w pracy i nie zauważa niedźwiedzi podchodzących z tyłu i z boku. Dima Woronow wzbudzał strach u niedźwiedzi swoim ponad dwumetrowym wzrostem, a Masza Siemiczajewska — swoją wysoką szkodliwością.

© D. Szpilenok. Dima Natowiec, czyli Dmitrij Woronow. Przybył w charakterze wolontariusza z Litwy wraz z zapasem litewskiej nalewki z miodu. Wzmacnialiśmy się owym czarodziejskim syropkiem między piątą a szóstą rano i między piątą a szóstą wieczorem.

870535_original© M. Siemiczajewska. A to Dmitrij Szpilenok, Główny Wolontariusz Lesfilmu. Jest też Głównym Reżyserem, Głównym Operatorem i Głównym Prowokatorem. Chowa się przed nadchodzącą sławą.

870679_original© M. Siemiczajewska. Miejscowy wariant odpoczynku na plaży.

871004_originalGłówny Reżyser szykuje się na spotkanie z niedźwiedzicami…

871603_original© W. Kobziewa. Nadeszła jesień. Trzeba szukać źródeł ciepła. Wywołać u niedźwiedzia przypadłość niedźwiedzią, a potem ogrzać się przy ciepłej jeszcze kupie — oto know-how kreatywnej załogi Lesfilmu.

872357_originalJeszcze jeden sposób na rozgrzanie się…

872550_original© M. Korostielow. Magiczne chwile na planie…

872780_originalZdjęcia w toku…

871274_originalSezon filmowy dobiega końca. Wkrótce powrócimy do cywilizacji. I czynimy ku temu odpowiednie przygotowania. Masza zamierza ostrzyc wszystkich od rondelka, żebyśmy wyglądali jak jedna drużyna. Pierwszą ofiarą padł wolontariusz Anatolij Sawin, były dyrektor krematorium.

Nasz projekt filmowy można wesprzeć tutaj, na platformie crowdfundingowej Planeta. Zebraliśmy już ponad 80% potrzebnej sumy! Brakuje niecałych 500 tysięcy rubli, żeby zakończyć kampanię na platformie i rozpocząć wysyłkę prezentów do naszych akcjonariuszy.

Piaskowy trailer naszego filmu

W czasie gdy my filmowaliśmy na Kamczatce prawdziwe niedźwiedzie rodziny, Katierina Barsukowa stworzyła animację opowiadającą o jednej z takich rodzin. Stworzyła ją z… piasku. Powstał w ten sposób baśniowy trailer filmu „Niedźwiedzie Kamczatki. Początek życia”. Pokażcie swoim dzieciom!

Nasz projekt filmowy można wesprzeć tutaj, na platformie crowdfundingowej Planeta. Zebraliśmy już 80% potrzebnej sumy! Brakuje „tylko” 500 tysięcy rubli, żeby zakończyć kampanię na platformie i rozpocząć wysyłkę prezentów do naszych akcjonariuszy.

Lesfilm: trwa zbiórka środków

Urlop dobiega końca: siano przygotowane, stajnia dla koni zbudowana. Za kilka dni wracam do kamczackich niedźwiedzi.

A ostatnio w Briańskim Lesie zebrała się prawie cała załoga Lesfilmu. Omawialiśmy bieżące sprawy i plany. Nasz producent Irina Żurawlowa przywiozła ogromną walizkę zdjęć, plakatów, książek i widokówek, abym złożył na nich swój autograf. To prezenty od Lesfilmu dla naszych akcjonariuszy z Planeta.ru. Ponad 600 osób wsparło nasz niedźwiedzi projekt kwotą od 2 rubli do 100 000 rubli. Zebraliśmy już 1 718 400 rubli z potrzebnych 2 500 000. Zbiórka trwa nadal. Przyłączcie się!

Lesfilm: pełnia sezonu

832369_original

Minęło pięć miesięcy, od kiedy zamieszkałem nad Jeziorem Kambalnym. Od mniej więcej trzech miesięcy w Zakazniku Południowokamczackim ekipa Lesfilmu kręci niezwykły film o niedźwiedzim dzieciństwie. Obecnie trwa okres tarła, pełnia sezonu u niedźwiedzi i pełnia sezonu u filmujących je ludzi.

833006_originalWiosną udało mi się poobserwować dziesięć niedźwiedzich rodzin z młodymi z tegorocznego miotu. Ale nie wszystkie rodziny można było filmować. Niektóre mamusie były zbyt ostrożne i unikały ludzi, niektóre były agresywne.

833210_originalPrzypomnę, że zdjęcia do filmu zaczęły się od rodziny, której członek — niesamowity niedźwiadek o imieniu Czapaj — dziarsko jeździł na grzbiecie swojej matki, Marii Michajłowny.

834144_original833379_original833698_original

Później rodzina ta przeniosła się daleko w góry i nowym bohaterem została Matka Czworaczków wraz ze swoim przychówkiem.

833829_original

Niedawno ekipie filmowej udało się przerzucić na kontynent część nakręconego materiału. Zmontowano z niego taki oto trailer (poniżej tłumaczenie tekstu lektora):

W dalekiej dzikiej krainie, na południowym krańcu Kamczatki, gdzie władcą przyrody nie jest człowiek, gdzie ludzie są tylko gośćmi — spędzimy osiem miesięcy w towarzystwie gospodarzy Kamczatki, aby uchwycić harmonię przyrody i tajemnice dorastania jednego z największych drapieżników Rosji w kadrach filmu „Niedźwiedzie Kamczatki. Początek życia”.

Nakręcenie filmu przyrodniczego to mozolne zadanie. Nie mogłoby nam się to udać bez pomocy różnych organizacji i licznych ludzi. Naszym głównym partnerem jest Rezerwat Kronocki. Dziękujemy jego wspaniałym pracownikom i wspaniałym niedźwiedziom! Dziękujemy firmie M.Video za sprawne wyposażenie ekipy filmowej w profesjonalny sprzęt. Teraz dysponujemy niezbędnym minimum umożliwiającym pracę w warunkach polowych.

Obecnie na platformie crowdfundingowej „Planeta” trwa zbiórka środków na realizację filmu. Od 700 (siedmiuset!!!) ludzi wpłynęło łącznie 1,4 miliona rubli, dwoje z darczyńców wpłaciło po 100 tysięcy! Wciąż możecie wspomóc nasz projekt!

Post bez niedźwiedzi

791462_original

Odpocznijmy od niedźwiedzi. Dziś będzie o pogodzie majowej. Oglądam zdjęcia blogerów z mojej listy znajomych: wszędzie w Rosji pierwsza trawa i zielone listki. Po miejskich alejach spacerują dziewczyny z gołymi brzuchami. Ja zaś muszę poczekać na trawę i listki jeszcze cały miesiąc. A brzuchy u tutejszych mieszkańców kudłate…

Ciepła jak na lekarstwo. Z powodu wiejącego stale zimnego wiatru nawet w słoneczne dni śnieg słabo taje. Jeśli wierzyć prognozom, zrobi się ciepło dopiero 21 maja — obiecują od razu 4 stopnie powyżej zera!

Poniżej kilka zdjęć o tematyce wiosennej, zrobionych przez wolontariusza naszego projektu, kamczackiego fotografa Wasilija Rusina. Na pierwszym zdjęciu to ja siedzę w czatowni.

792216_originalDzisiejszego pogodnego ranka opalałem się i odpowiadałem na wasze komentarze.

791796_original
Dimie jest najtrudniej z nas: przyjechał na plan filmowy ze słonecznych Indii, gdzie przez całą zimę doskonalił się w jodze i witarianizmie. Namawia mnie do zrezygnowania ze słoniny i Schnapsa. Najważniejsze teraz to nie poddawać się chwilowej słabości…

791962_original
Majowe brzegi Jeziora Kambalnego.

792512_original
Chata późnym wieczorem.