Jezioro Kurylskie

Jak wyglądają teraz niedźwiedzie rodziny z tegorocznymi młodymi

873664_original

W ciągu ostatnich dni nad jeziorem wyraźnie ubyło niedźwiedzi. Rozchodzą się do miejsc gawrowania. Tylko najbardziej wytrwałe samice wiąż przebywają z młodymi na tarliskach.

Na pierwszym zdjęciu: Natalia z trójką tegorocznych młodych. Rodzina ta w połowie lata pojawiła się w okolicach osady strażników Oziornyj, stając się główną atrakcją wśród turystów. Wszyscy się wtedy zamartwiali mizernym wyglądem niedźwiedzicy i jej przychówku. Ale teraz nie trzeba się już martwić: Natalia i jej dziatwa są idealnie przygotowane do zimowania i wciąż obrastają w sadło.

873882_originalA to Tesla z Sonią i Samsonem — nasi sąsiedzi z okolic osady Trawianoj. Boję się, że nie zdążą dotrzeć do gawry, bo usną po drodze :)

Reklamy

Sezon z Lesfilmem, czyli fotoreportaż z ostatnich 8 miesięcy

867914_original

Czas leci! Osiem miesięcy temu przybyłem nad Jezioro Kambalne, do Zakaznika Południowokamczackiego, żeby rozpocząć poszukiwania gawr do przyszłego filmu o dzieciństwie niedźwiedzi. Trzeba przyznać, że pomysł nakręcenia takiego filmu początkowo był dość mglisty. Główny problem polegał na tym, że nasza malutka ekipa nie dysponowała odpowiednim sprzętem. Był za to plan działań, ogromny zapał, doświadczenie w filmowaniu dzikiej przyrody, znajomość terenu i zwyczajów niedźwiedzi. I tak narodził się Lesfilm, ale — jak każdy noworodek — był golusieńki.

868316_originalRazem z moimi kolegami wystosowaliśmy w sieciach społecznych prośbę o wsparcie naszego projektu — i otrzymaliśmy je, na tyle duże, żeby móc rozpocząć zdjęcia już pod koniec kwietnia, w czasie gdy na południu Kamczatki niedźwiedzice z młodymi opuszczają swoje zimowe legowiska. Po raz kolejny dziękujemy Rezerwatowi Kronockiemu i firmie M.Video! Przez pierwsze miesiące brakowało nam różnorodnego sprzętu, ale mimo to udało się sfilmować unikalne sceny z pierwszych dni życia niedźwiadków poza gawrą.

871882_originalNasi pierwsi bohaterowie filmowi: niedźwiadek Czapaj i Maria Michajłowna.

868570_originalDmitrij Szpilenok kręci pierwsze sceny. Wyjście niedźwiadków z gawry trwało kilka dni i przez te wszystkie dni wiał sztormowy wiatr. Niedźwiedziom wiatr nie przeszkadzał, ale nam — owszem: bujało statywem z kamerą, obraz się trząsł. Żeby ustabilizować obraz, trzeba było zakopywać Dmitrija w śniegu i nakrywać go saniami. Kiedy rodziny niedźwiedzi opuściły już gawry, Dima przeniósł się nad Jezioro Kurylskie, obfitujące w te drapieżniki, ja natomiast zostałem nad Jeziorem Kambalnym. Nieoczekiwanie uśmiechnęło się do mnie szczęście: jezioro okazało się domem dla niedźwiedzicy z czwórką młodych — Matki Czworaczków. Z pomocą pośpieszył nam operator filmowy z Władywostoku Gienadij Szalikow, któremu udało się nakręcić sceny z życia tej rodziny.

872011_originalNa pierwszym planie: Matka Czworaczków z przychówkiem. Na dalszym planie: Gienadij Szalikow i początkująca badaczka niedźwiedzi Maria Siemiczajewska, która pracuje w naszej ekipie po dziś dzień.

868779_originalW lipcu przeniosłem się znad Jeziora Kambalnego nad Jezioro Kurylskie, dołączając ponownie do ekipy Lesfilmu. Tę scenę uwieczniłem podczas mojego pierwszego poranka nad Jeziorem Kurylskim. Domyślacie się, co tu się dzieje? Otóż ludzie ci szukają przenośnej kamery, którą buchnął im niedźwiedź, a potem utopił :)

868880_originalPotem niejednokrotnie byłem świadkiem podobnych scen. Operator umieszcza na ścieżce niedźwiedzi albo na brzegu kamerę GoPro, żeby nakręcić zwierzęta z bliska, a niedźwiadki traktują ją jak zabawkę i zamiast dać się filmować — same filmują.

869327_originalJeśli człowiek próbuje odebrać niedźwiadkom zabawkę, te uciekają do swojej mamy. Wtedy kamery już się nie odbierze.

869552_originalAlbo wrzucają kamerę do jeziora, na zasadzie psa ogrodnika…

869776_originalTypowy dzień zdjęciowy: na pierwszym planie — aktorzy, na drugim planie — filmowcy, a w tle — widzowie.

870097_originalO wolontariuszach. Bez nich nasz projekt skazany byłby na niepowodzenie. Pracowali i pracują z nami najlepsi ochotnicy. Ogromne podziękowania dla nich wszystkich! Maria Siemiczajewska i Wasilij Rusin byli pierwsi i wysoko podnieśli poprzeczkę! Wolontariusze mają przeróżne obowiązki: od przygotowywania posiłków po wsparcie naukowe. W momencie kiedy piszę te słowa, wolontariusz Tolia Sawin nagrywa chrapanie i „purkanie” śpiącego pod chatką niedźwiedzia.
A na zdjęciu powyżej: najwyższy i najniższy wolontariusz projektu. Tutaj ich główne zadanie polegało na zapewnieniu bezpieczeństwa operatorowi podczas kręcenia zdjęć, kiedy jest całkowicie pogrążony w pracy i nie zauważa niedźwiedzi podchodzących z tyłu i z boku. Dima Woronow wzbudzał strach u niedźwiedzi swoim ponad dwumetrowym wzrostem, a Masza Siemiczajewska — swoją wysoką szkodliwością.

© D. Szpilenok. Dima Natowiec, czyli Dmitrij Woronow. Przybył w charakterze wolontariusza z Litwy wraz z zapasem litewskiej nalewki z miodu. Wzmacnialiśmy się owym czarodziejskim syropkiem między piątą a szóstą rano i między piątą a szóstą wieczorem.

870535_original© M. Siemiczajewska. A to Dmitrij Szpilenok, Główny Wolontariusz Lesfilmu. Jest też Głównym Reżyserem, Głównym Operatorem i Głównym Prowokatorem. Chowa się przed nadchodzącą sławą.

870679_original© M. Siemiczajewska. Miejscowy wariant odpoczynku na plaży.

871004_originalGłówny Reżyser szykuje się na spotkanie z niedźwiedzicami…

871603_original© W. Kobziewa. Nadeszła jesień. Trzeba szukać źródeł ciepła. Wywołać u niedźwiedzia przypadłość niedźwiedzią, a potem ogrzać się przy ciepłej jeszcze kupie — oto know-how kreatywnej załogi Lesfilmu.

872357_originalJeszcze jeden sposób na rozgrzanie się…

872550_original© M. Korostielow. Magiczne chwile na planie…

872780_originalZdjęcia w toku…

871274_originalSezon filmowy dobiega końca. Wkrótce powrócimy do cywilizacji. I czynimy ku temu odpowiednie przygotowania. Masza zamierza ostrzyc wszystkich od rondelka, żebyśmy wyglądali jak jedna drużyna. Pierwszą ofiarą padł wolontariusz Anatolij Sawin, były dyrektor krematorium.

Nasz projekt filmowy można wesprzeć tutaj, na platformie crowdfundingowej Planeta. Zebraliśmy już ponad 80% potrzebnej sumy! Brakuje niecałych 500 tysięcy rubli, żeby zakończyć kampanię na platformie i rozpocząć wysyłkę prezentów do naszych akcjonariuszy.

Rodzinne śniadanie połączone z kąpielą

867192_original

Niedźwiedzica z trójką zeszłorocznych młodych, utrzymując się na wodzie, zjada na śniadanie padłego po odbytym tarle łososia. Jedzenie ryb w głębokiej wodzie, a nie na brzegu — to bardzo przydatna umiejętność, którą nie wszystkie niedźwiedzie mogą się pochwalić.

Kilka portretów strasznego Casanovy

864771_original

Pogoda na południu Kamczatki teraz taka, że oho. Przez prawie całą noc broniłem chatki i dobytku przed tajfunem. Sztormowy wiatr z wielką siłą wtłaczał strugi deszczu w drewniane ściany domu i w efekcie przemokły one do cna. Musiałem ratować przed zalaniem skrzynki z zapasami jedzenia i torby ze sprzętem, zbierać do miednic i rondelków cieknącą z sufitu wodę, dorzucać kawałki drewna do piecyka.

W przerwach między tymi zajęciami zdążyłem wybrać portrety Casanovy — najznamienitszego obecnie niedźwiedzia Zakaznika Południowokamczackiego. Casanovę poznałem w 2008 roku, już wtedy był niedźwiedziem w pełni sił. Słynie nie tylko ze swoich miłosnych poczynań. Jest też kanibalem, to znaczy żywi się osobnikami własnego gatunku. Kanibalizm nie jest rzadkością wśród niedźwiedzi, ale Casanova robi to publicznie, przed obiektywami aparatów i kamer, jako że mieszka w najbardziej turystycznym miejscu rezerwatu, w okolicach osady strażników Oziornyj. Pod tym linkiem można się zapoznać z jedną z najświeższych relacji z udanego polowania Casanovy na młodego niedźwiedzia, opowiedzianą przez wolontariusza Michaiła Korostielowa (wszystkim uzależnionym od Kamczatki polecam jego blog).

865222_originalTutaj dobrze widać firmowy złowieszczy „uśmieszek” Casanovy.

865339_original
Oczywiście podstawowym pożywieniem Casanovy, tak jak i pozostałych niedźwiedzi rezerwatu, są ryby. Mięso niedźwiedzi jest tylko urozmaiceniem jadłospisu. Zdjęcie z 2009 roku.

865671_original
866000_originalTo zdjęcie zrobiłem przedwczoraj.

867009_original
Najedzony Casanova odpoczywa w swoim zacisznym schronieniu.

Czeburaszka w szacie letniej i zimowej…

863502_original

Oto Czeburaszka, wschodzący fotomodel Zakaznika Południowokamczackiego. Zazwyczaj stare samce niedźwiedzi (w rodzaju dzieciobójcy Casanovy) z bliska wyglądają strasznie, a nawet odrażająco. A ten to dobroduszny piękniś. Tolerancyjny w stosunku do innych niedźwiedzi, nie szczerzy zębów na widok ludzi. Głowę ma małą, za to tułów i uszy — wielkie. Wczoraj jeden z komentujących nazwał go Czeburatorem i nowe imię chyba się przyjmie.

863812_originalCzeburator wczorajszym wieczorem.

864477_original
Tak wyglądał Czeburaszka pod koniec lipca, po zakończeniu sezonu godowego. Cały w szramach — prawdziwy mężczyzna!

864631_original
Urocze włochate uszka — ileż dziewczęcych serc turystek złamały…

Dzisiejszy wieczór nad jeziorem

863452_original

Osobliwością tegorocznej jesieni nad Jeziorem Kurylskim jest to, że na jego brzegi wychodzi sporo wielkich samców niedźwiedzi. W ubiegłych latach o tej porze roku można było spotkać co najwyżej dwa-trzy stare samce w ciągu dnia, a tej jesieni spotkanie dziesięciu, a nawet piętnastu jest normą. Na razie nie wiadomo, jak to wytłumaczyć.
Na zdjęciu: Czeburaszka — jeśli ktoś go jeszcze nie zna :)

Na ośnieżonych brzegach Jeziora Kurylskiego

862169_original

Od trzech dni na brzegach jeziora leży śnieg, ciesząc oczy nielicznych tu ludzi. Ale prognoza pogody jest nieubłagana: jutro nadciągnie ciepły tajfun i zmyje śnieg. Niedźwiedzie nie martwią się prognozą, zadowala je każda pogoda…

862423_original862560_original863172_original862782_originalPortret rodzinny.