jesień

Jesień nad brzegami Nierussy

Październik zazwyczaj spędzam na dalekich wyprawach i przez to omija mnie złota jesień w Briańskim Lesie. Już nawet trochę zapomniałem, jak ona tu wygląda. Ale w tym roku byłem w domu we właściwym czasie, a jesień nie poskąpiła swych uroków.
Wszystkie zdjęcia zrobione zostały w promieniu dwóch kilometrów od mojego domu…

Reklamy

Spójrzcie, co znalazłem! Ślady obcych cywilizacji w Briańskim Lesie!

Briańszczyzna dotychczas znana była tylko ze swoich partyzantów i dorodnych ziemniaków. Lecąc dronem nad Rezerwatem „Briański Las”, dosłownie dwa kilometry od mojego domu, o mało nie upuściłem z wrażenia panelu sterowania. Od dziecka wiedziałem, że największe tajemnice i cuda zazwyczaj kryją się tuż za progiem własnego domu, ale żeby coś takiego! Pierwsza myśl, jaka przemknęła mi po głowie, to, że to geoglify, takie jak na płaskowyżu Nazca w Peru. To ci odkrycie! W końcu pusta kasa rezerwatu zapełni się pieniędzmi turystów pragnących ujrzeć nowo odkryty cud! Mnie też coś skapnie!

Jesień w Kaukaskim Rezerwacie Biosfery

Wróciłem do domu z Rezerwatu Kaukaskiego, gdzie próbowałem fotografować starodrzewy i ich mieszkańców.
W rezerwacie tym byłem ostatni raz jakieś piętnaście lat temu. To, co zrobiło na mnie największe wrażenie, to realny wzrost liczby zwierząt na terytorium rezerwatu. Mogę sobie tylko wyobrazić, jaki trud pracowników rezerwatu stoi za tym… W ciągu jednego poranka na zboczach góry Jatyrgwarta (ros. Ятыргварта) udało mi się zobaczyć około stu jeleni i kilkadziesiąt żubrów!
Ledwie wróciłem, a już marzę o kolejnym spotkaniu z rezerwatem. A tymczasem prezentuję kilka zdjęć.

Żubry górskie. W Rezerwacie Kaukaskim żyje ich ponad tysiąc.

Złota jesień na Polanach Mastakańskich (ros. Мастаканские поляны).

Kobierzec opadłych liści buka.

Rzeka Małaja Łaba (ros. Малая Лаба) nieopodal kordonu Trietja rota podczas mojego ostatniego poranka w rezerwacie.

Dzisiejszy świt w Parku Narodowym „Rosyjska Północ”

925388_original

Zdążyłem już pobyć za kołem podbiegunowym (gdzie nie miałem zupełnie dostępu do internetu) i teraz wracam do domu przez obwód wołogodzki.
Na zdjęciu widnieje Monastyr Świętego Cyryla Biełozierskiego położony w mieście Kiriłłow, przez które przejeżdżałem dziś przed wschodem słońca.
Wyprawa dobiega końca, nawigacja pokazuje, że do Briańskiego Lasu pozostało zaledwie tysiąc kilometrów.