dzik

Grudniowe dęby koło mojego domu

744254_original

Reklamy

Natrętni sąsiedzi. Historia z Rezerwatu „Briański Las” zarejestrowana przez fotopułapkę

636952_original

W jednym z ustronnych miejsc Rezerwatu „Briański Las” zamieszkał borsuk. Oczywiście rezerwat to dobre miejsce do życia: nie ma tu kłusowników. Ale za to z sąsiadami gorzej.

637441_originalW nocy przyszedł niedźwiedź i poszerzył wejście do borsuczej nory.

637307_originalZajrzał też w ciągu dnia i znowu poprawił wejście do nory wedle własnego gustu.

637844_originalMłody łoś również przejawiał niezdrową ciekawość…

638154_originalCiekawskie łanie…

638268_originalJenot też ma sprawę do borsuka.

638715_originalDziki…

638862_originalDzięcioł czarny…

Jednej nocy przyszła nawet rodzina rysi, ale wtedy fotopułapka była w trybie filmowania. Filmik można obejrzeć tutaj.

Tak więc jeśli macie natrętnych sąsiadów, to nie denerwujcie się tak bardzo. Oni są wszędzie. Nawet w rezerwatach.
A za tę historię ogromnie dziękuję nieposkromionej zoolog i zastępcy dyrektora ds. nauki rezerwatu Jelenie Sitnikowej.

Oto co się wyprawia u nas na wsi…

505885_original

Właśnie uwieczniłem prosto z okna taką scenę. Knur goni moją ukochaną psinkę, która próbowała przepędzić go z naszej działki. Nie udało się jej, biedulce. Żebranie w kuchni jest łatwiejsze…

Miesiąc temu ów dzik zaczął plądrować na podwórzu karmniki dla ptaków. Mieszankę ziaren zbóż i słonecznika sypię ptakom w dużej ilości, w tym także na ziemię. Najpierw dzik przychodził nocą, a teraz zaczął się pojawiać również w południe. Zadowolony, że go fotografują! :)

Bez pełzania nie ma pstrykania

001q7wfb

Każdy fotograf przyrody albo po prostu miłośnik przyrody wie, jak trudno podejść bliżej do dzikich zwierząt, szczególnie w takim myśliwsko-kłusowniczym kraju jak Rosja. Czego to tylko nie próbuje się wymyślić, aby przechytrzyć zwierzęta! Opowiadałem już kiedyś na blogu, jak fotografuję zające — po prostu godzinami pełzam za nimi po śniegu. Sztuczka ta sprawdza się także w przypadku większych zwierząt.

Dzisiejsze zdjęcia zrobione zostały w miejscu dokarmiania żubrów w rezerwacie „Kałużskije zasieki” (ros. Калужские засеки). Nie da się normalnie podejść do zwierząt, wyprostowana sylwetka człowieka wywołuje u nich paniczny strach; natomiast czołgać się można jakkolwiek bądź.

001q886h