dżerenie

Mój blog w języku angielskim

904833_original

Z radością prezentuję anglojęzyczną wersję mojego bloga. Zebrano w nim i przetłumaczono posty z ostatnich trzech lat. Tłumaczeniem zajmuje się (co stało się już tradycją) wolontariusz, który pragnął zachować anonimowość. Jeśli macie anglojęzycznych znajomych, których może zainteresować tematyka mojego bloga, dajcie im znać.

Na zdjęciu: dżerenie nieopodal bazy strażników Rezerwatu Daurskiego.

Mieszkańcy Daurskiego Rezerwatu Biosfery

902427_originalDżerenie. Niezwykłe zwierzęta. Gdyby nie Daurski Rezerwat Biosfery (ros. Даурский заповедник) z jego właściwie zorganizowaną ochroną, nie byłoby ich na terytorium Rosji.

903843_originalZając tołaj (Lepus tolai), mieszkaniec stepów, pustyń i półpustyń.

904153_originalOhary na stepie.

Daurskie panoramy

896592_original

Dauria, daurskie stepy… Styk współczesnych granic Rosji, Chin i Mongolii. Kilkaset lat temu żył tu naród Daurów. Naród wywędrował w głąb Mandżurii, a nazwa pozostała. Rosjanom słowo Dauria jest dobrze znane za sprawą kultowego filmu o takim tytule. Mnie przyciągnął tutaj Rezerwat Daurski, ale o nim opowiem nieco później. A na razie prezentuję panoramy tej prastarej ziemi.

898329_originalNa stepowych wzniesieniach, bliżej nieba, znajdują się obo — miejsca kultu religijnego tutejszych Buriatów.

896860_originalHodowla zwierząt na stepie. Tak jak i setki lat temu podstawą lokalnej gospodarki jest chów zwierząt na mięso.

898048_originalDauria to jedno z niewielu miejsc w Rosji, gdzie można zobaczyć liczne stada wielbłądów. Miejscowi Buriaci twierdzą, że dobry gospodarz powinien hodować co najmniej pięć różnych ras bydła. To bardzo ekologiczny obyczaj, ponieważ różne zwierzęta różnie oddziałują na roślinność stepów.

898733_originalUdomowione wielbłądy i dzikie dżerenie żyją zgodnie obok siebie.

897031_originalUpalne, przedburzowe południe. Tabun koni odpoczywa w białawo-mlecznej wodzie słonego jeziora Zun-Toriej.

897501_original

897565_originalSuchy deszcz. Krople deszczu wyparowują, nie zdążywszy dolecieć do ziemi.

897989_originalStepowe drogi.

Na wschód!

624271_original

Dzisiaj rano opuściłem Daurski Rezerwat Biosfery (ros. Даурский заповедник). Tropiłem tam, tuż przy granicy z Mongolią, te oto wspaniałe gazele mongolskie, zwane także dżereniami. O nich opowiem oddzielnie.

A tymczasem gnam na wschód, nad Ocean Spokojny. Popędzają mnie nocne chłody. Strumienie i małe jeziora zdążyły już zamarznąć, duże rzeki pokrywa śryż. Pierwsza rzecz, jaką widzę po przebudzeniu w swoim nieogrzewanym furgonie — to szron na suficie.

Właśnie minąłem Nerczyńsk i Czernyszewsk. Świeci słońce. Tutejsze stepy porażają swoim pięknem…