Briański Las

„Sto lat rezerwatów” — ekspedycja zakończona!

925588_original

© N. Szpilenok

Dziś, 11 października 2016 roku, sterana ciężarówka ekspedycyjna i jej kierowca przybyli do głównej siedziby Rezerwatu „Briański Las”, na to samo miejsce, z którego rozpoczęła się jazda w kierunku Kamczatki.

Szczerze mówiąc, trzy i pół roku temu nie byłem pewien, czy uda mi się zrealizować zamierzenie. Teraz przejrzałem posty z kategorii Ekspedycja „Sto lat rezerwatów” i samego mnie zadziwiła skala tego przedsięwzięcia. Sześćdziesiąt tysięcy kilometrów rosyjskich dróg! Maszyna bawiła nad brzegiem Morza Beringa i Morza Ochockiego, na płaskowyżu wulkanicznym Kamczatki, pokonała Primorje, Przyamurze, Bajkał, bezkresną Syberię, odwiedziła Ural Południowy i Północny, brzegi Morza Białego.

Teraz czekają mnie długie miesiące pracy nad uzbieranym materiałem. Trzeba przekuć wrażenia w książki, wystawy, posty na blogu.

Briańskie niedźwiedzie nabierają mocy

Jeszcze 15-20 lat temu spotkanie niedźwiedzia w Briańskim Lesie było wielkim wydarzeniem. A teraz oto co się tutaj dzieje. Rezerwat „Briański Las” na festiwalu prezentacji wideo „Diwo Rossii” (ros. Диво России; ‘Cud Rosji’) przeszedł z powyższym filmikiem do półfinału w nominacji „Obiekty przyrodnicze”, wyprzedziwszy liczne kultowe miejsca przyrodnicze Rosji. Wesprzyjcie Rezerwat „Briański Las” i nasze niedźwiedzie, oglądając ten filmik!

Poniżej tłumaczenie tekstu pojawiającego się w filmiku: (więcej…)

Wiosna?

878776_original

To oto zdjęcie z fotopułapki datowane na 7 lutego pokazano mi dzisiaj w Rezerwacie „Briański Las”. Młody miś drepcze po szreni. Widziano tropy jeszcze trzech innych niedźwiedzi w różnych miejscach. A prognozy na najbliższy tydzień zapowiadają dodatnie temperatury i deszcze. Takie teraz mamy zimy…

O briańskich misiach

875339_original

Mniej więcej trzydzieści lat temu niedźwiedzie prawie zupełnie zniknęły z Briańskiego Lasu. W owych czasach mieszkałem w leśniczówce Staroje Jamnoje, na terenie przyszłego Rezerwatu „Briański Las”. Spędzałem zatem w lesie całe dnie i noce, ale tropy niedźwiedzia widziałem jedynie raz na kilka lat. Samego zaś niedźwiedzia zobaczyłem po raz pierwszy dopiero po utworzeniu rezerwatu w 1987 roku. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Ślady niedźwiedzia znajduję za każdym razem, gdy jestem w lesie. Nawet nie muszę daleko chodzić. Po ostatnich opadach śniegu natknąłem się na tropy misia kilometr od mojej wsi!

Do wzrostu populacji niedźwiedzia brunatnego przyczyniła się w pierwszej kolejności skuteczna ochrona rezerwatu przed kłusownictwem. Oprócz tego w 1996 roku rozpoczęto w rezerwacie program restytucji tego gatunku. Miejscowym misiom, które można było zliczyć na palcach jednej ręki, „odświeżono” materiał genetyczny: wypuszczono 14 osieroconych niedźwiadków, odchowanych według specjalnej metodyki w twerskiej stacji biologicznej „Czistyj les”. Ogromne podziękowania należą się Walentinowi Pażetnowowi i jego wspaniałej rodzinie za przywiezienie niedźwiadków, za udany projekt! Obecnie rezerwat i jego okolice zamieszkuje kilkadziesiąt niedźwiedzi. Niektóre z nich są dobrze znane pracownikom rezerwatu, ponieważ regularnie pojawiają się na zdjęciach zrobionych przez fotopułapki.

Briańskie niedźwiedzie nie spieszą się do gawr. Nadal uzupełniają zapasy tłuszczu, zjadając żołędzie, które w tym roku szczególnie obrodziły. Wczoraj zbadałem tropy młodego niedźwiedzia i okazało się, że nasze misie — tak samo jak kamczackie — łowią ryby! Tylko łososi u nas nie ma, ale za to są karasie i piskorze. W tym roku z powodu jesiennej suszy w leśnych jeziorach zalewiskowych zostało bardzo mało wody, w niektórych jest dosłownie dziesięć centymetrów. Ryby stały się przez to łatwiejszą zdobyczą dla niedźwiedzi, z czego te skrzętnie korzystają, urozmaicając sobie dietę żołędziową.

Muszę dodać, że nie szukam teraz okazji do fotografowania niedźwiedzi, ponieważ nie chcę ich narażać na stres związany ze spotkaniem z człowiekiem. Niech się szykują do zimy w spokoju. Z tego też powodu nie tropię świeżych śladów, tylko te wczorajsze i przedwczorajsze.

875725_originalMisie lubią wygodnie odpoczywać, dlatego moszczą swoje legowiska. To zostało urządzone w kawałkach spróchniałego pnia.

875981_originalTu też niedźwiedź odpoczywał w próchnie ze zbutwiałej olszy.