Ssaki kopytne

Z łoszakami na grzyby…

910014_original

A na śniadanie miałem dziś mleko prosto od łoszy!

O farmie łosi w Rezerwacie Peczorsko-Iłyckim opowiem szczegółowo po powrocie z ekspedycji — teraz brakuje na to czasu, płynę w górę Peczory na kilka dni. Powiem tylko tyle, że cudo to może zobaczyć każdy, kto przyjedzie do osiedla Jaksza. Na gości z daleka bezpośrednio na farmie czekają nowo wybudowane domki. A łosie przechadzają się tuż pod oknami!

Mieszkańcy Daurskiego Rezerwatu Biosfery

902427_originalDżerenie. Niezwykłe zwierzęta. Gdyby nie Daurski Rezerwat Biosfery (ros. Даурский заповедник) z jego właściwie zorganizowaną ochroną, nie byłoby ich na terytorium Rosji.

903843_originalZając tołaj (Lepus tolai), mieszkaniec stepów, pustyń i półpustyń.

904153_originalOhary na stepie.

Daurskie panoramy

896592_original

Dauria, daurskie stepy… Styk współczesnych granic Rosji, Chin i Mongolii. Kilkaset lat temu żył tu naród Daurów. Naród wywędrował w głąb Mandżurii, a nazwa pozostała. Rosjanom słowo Dauria jest dobrze znane za sprawą kultowego filmu o takim tytule. Mnie przyciągnął tutaj Rezerwat Daurski, ale o nim opowiem nieco później. A na razie prezentuję panoramy tej prastarej ziemi.

898329_originalNa stepowych wzniesieniach, bliżej nieba, znajdują się obo — miejsca kultu religijnego tutejszych Buriatów.

896860_originalHodowla zwierząt na stepie. Tak jak i setki lat temu podstawą lokalnej gospodarki jest chów zwierząt na mięso.

898048_originalDauria to jedno z niewielu miejsc w Rosji, gdzie można zobaczyć liczne stada wielbłądów. Miejscowi Buriaci twierdzą, że dobry gospodarz powinien hodować co najmniej pięć różnych ras bydła. To bardzo ekologiczny obyczaj, ponieważ różne zwierzęta różnie oddziałują na roślinność stepów.

898733_originalUdomowione wielbłądy i dzikie dżerenie żyją zgodnie obok siebie.

897031_originalUpalne, przedburzowe południe. Tabun koni odpoczywa w białawo-mlecznej wodzie słonego jeziora Zun-Toriej.

897501_original

897565_originalSuchy deszcz. Krople deszczu wyparowują, nie zdążywszy dolecieć do ziemi.

897989_originalStepowe drogi.

U ujścia rzeki Kambalnej

772884_original

Zacznę opowiadać co nieco o tutejszych okolicach. Oto Zatoka Kambalna Morza Ochockiego. Przyjeżdżam tu skuterem śnieżnym po drewno. Wiatr wywiewa z widocznych na zdjęciu nadmorskich wydm warstwę śniegu, odsłaniając suchą roślinność. Dzięki tym odsłoniętym miejscom nad ujściem rzeki Kambalnej, w jednym z najbardziej śnieżnych miejsc Rosji, od lat istnieje niewielka populacja zdziczałych koni. Obecnie liczy ona siedem osobników, łącznie z zeszłorocznym źrebakiem. Konie nie pozwalają mi się zbliżać na odległość mniejszą niż 300-500 metrów. Ogier od razu odwodzi swój tabun jak najdalej. Ja sam staram się trzymać z daleka, nie niepokoić bez potrzeby stada. Konie nie wyglądają na wygłodzone. Postaram się czegoś więcej o nich dowiedzieć i opowiedzieć wam.

773145_original