Książki Filmy Wystawy

Dzika przyroda Rosji w M.Video

Od dwóch tygodni we wszystkich sklepach M.Video (ros. М.Видео) w 165 miastach Rosji odbywają się cyfrowe wystawy fotograficzne poświęcone setnej rocznicy istnienia obszarów chronionych w Rosji. Wasz pokorny sługa jest autorem fotografii wyświetlanych przez pierwsze dziesięć minut każdej godziny na monitorach i ekranach znajdujących się w sklepie.

W otwarciu wystawy, które odbyło się w jednym z moskiewskich oddziałów na ulicy Krasnaja Priesnia, wziął udział szef Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Ekologii Federacji Rosyjskiej Siergiej Donskoj.

Wystawa prezentowana jest od razu na 60 000 ekranach, co stanowi o jej unikalności. Zdjęcie powyżej i poniżej zostało zrobione parę dni temu w jednym ze sklepów M.Video w Briańsku.

Podziękowania dla M.Video! Podziękowania dla Fundacji „Krasiwyje dieti w krasiwom mirie”, bez której nie byłoby tej wirtualnej wystawy!
Dodam, że nie jest to jedyny projekt wystawowy wspomnianej fundacji. W tej chwili w moskiewskich parkach odbywają się nie wirtualne, ale całkowicie realne wystawy fotograficzne poświęcone rezerwatom i parkom narodowym Rosji. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Zapisz

Jak spędzę lato

W tym roku lata u mnie nie będzie. Ekspedycje i nawet niedalekie wojaże okryte są tabu. Tabu obejmuje nawet fotografowanie! Dopóki nie skończę pisać książki o swojej ekspedycji. Czteroletniej ekspedycji poświęconej stuleciu istnienia obszarów chronionych w Rosji. Ekspedycji, której trasa biegła z Lasu Briańskiego na Kamczatkę i z powrotem tropem rezerwatów i parków narodowych. Książka będzie gruba, nie chce się zmieścić w jednym tomie. Temat jest obszerny, zdjęć tysiące, wrażeń i informacji masa. W kwestii pisania jednak słabeusz ze mnie. Wolałbym po lasach i górach z aparatem pobiegać. Ciężko mi idzie, ale zmuszam się cały czas, w przeciwnym razie cztery lata pójdą na marne…

Równolegle przygotowuję dużą wystawę fotograficzną poświęconą tejże ekspedycji i związanym z nią tematowi obszarów chronionych. Wystawa planowana jest na październik, najpierw odbędzie się w Moskwie, a następnie w kilku innych miastach Rosji. O szczegółach poinformuję nieco później.

Mówi się, że najlepszy odpoczynek to nie spokój, ale zmiana zajęcia. No to zrobiłem sobie dziś wolne od pisania i wybrałem zdjęcia do swojego nowego kalendarza na 2018 rok. Ponieważ bardzo tęsknię za chłodnym półwyspem i jego dzikimi mieszkańcami, kalendarz zatytułowany będzie „Niedźwiedzie sezony”. Dzisiejsze zdjęcie było kandydatem do kalendarza, ale ostatecznie odpadło. Pokażę je więc chociażby tutaj. Przedstawia niedźwiedzia na wiosennym zamarzniętym Jeziorze Kamabalnym, w Zakazniku Południowokamczackim.

Kalendarz i książki na nadchodzący sezon prezentów

925877_original

Gotowy jest mój kalendarz na 2017 rok. Kalendarz poświęcony jest jubileuszowi stulecia istnienia rezerwatów w Rosji. Nadchodzący rok ogłoszony został w moim kraju Rokiem Obszarów Chronionej Przyrody, tak więc kalendarz ten będzie stosownym prezentem noworocznym.

Kalendarz wydrukowano metodą cyfrową, format A4, na spirali, 14 kart. Można go zawiesić na ścianie albo postawić na biurku.
Mam nadzieję, że podobny kalendarz poświęcony obszarom chronionej przyrody uda mi się wypuszczać co rok, w związku z czym będzie można zebrać z czasem całą kolekcję.

Tak wygląda kalendarz w środku. Zaznaczono w nim daty powstania rosyjskich rezerwatów i parków narodowych oraz związanych z nimi wydarzeń, a także daty urodzin wybitnych działaczy na rzecz ochrony przyrody.

926440_original

A tak wygląda ostatnia strona ze wszystkimi fotografiami ilustrującymi kalendarz:

925964_original

Kalendarz można nabyć w moim sklepie internetowym, który znajduje się pod tym linkiem. Na życzenie mogę opatrzyć kalendarz swoim autografem albo imienną dedykacją. Należy poinformować o tym w specjalnym polu podczas składania zamówienia.
Cena kalendarza: 500 rubli wraz z kosztami przesyłki pocztowej w dowolne miejsce Rosji; w przypadku wysyłki do Polski cena będzie wyższa o 5-10 USD w zależności od wagi przesyłki.

Oprócz kalendarza na wspomnianej stronie internetowej możecie kupić moje książki. Na przykład te oto widniejące poniżej. Tak samo jak w przypadku kalendarza można je zamówić z autografem lub specjalną dedykacją.

926578_original926720_original

Zebraliśmy!!!

874046_original

Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli nasz projekt materialnie i moralnie! Dziękujemy za pieniądze, pomysły, dobre rady, reposty i wszelką inną pomoc! Zebraliśmy ponad 2,5 miliona rubli na platformie crowdfundingowej „Planeta”! Półtora tysiąca osób odpowiedziało na nasz apel — to dodatkowo potwierdza, że projekt jest potrzebny. Kręcenie filmu za społeczne pieniądze zobowiązuje! Ale nie jest to tylko kwestia pieniędzy. Zawiązała się grupa oddanych przyjaciół przyszłego filmu o niedźwiedziach…
Teraz możemy rozpocząć wysyłkę widokówek, plakatów, wydruków na płótnie, książek, które obiecaliśmy naszym akcjonariuszom.

Sezon z Lesfilmem, czyli fotoreportaż z ostatnich 8 miesięcy

867914_original

Czas leci! Osiem miesięcy temu przybyłem nad Jezioro Kambalne, do Zakaznika Południowokamczackiego, żeby rozpocząć poszukiwania gawr do przyszłego filmu o dzieciństwie niedźwiedzi. Trzeba przyznać, że pomysł nakręcenia takiego filmu początkowo był dość mglisty. Główny problem polegał na tym, że nasza malutka ekipa nie dysponowała odpowiednim sprzętem. Był za to plan działań, ogromny zapał, doświadczenie w filmowaniu dzikiej przyrody, znajomość terenu i zwyczajów niedźwiedzi. I tak narodził się Lesfilm, ale — jak każdy noworodek — był golusieńki.

868316_originalRazem z moimi kolegami wystosowaliśmy w sieciach społecznych prośbę o wsparcie naszego projektu — i otrzymaliśmy je, na tyle duże, żeby móc rozpocząć zdjęcia już pod koniec kwietnia, w czasie gdy na południu Kamczatki niedźwiedzice z młodymi opuszczają swoje zimowe legowiska. Po raz kolejny dziękujemy Rezerwatowi Kronockiemu i firmie M.Video! Przez pierwsze miesiące brakowało nam różnorodnego sprzętu, ale mimo to udało się sfilmować unikalne sceny z pierwszych dni życia niedźwiadków poza gawrą.

871882_originalNasi pierwsi bohaterowie filmowi: niedźwiadek Czapaj i Maria Michajłowna.

868570_originalDmitrij Szpilenok kręci pierwsze sceny. Wyjście niedźwiadków z gawry trwało kilka dni i przez te wszystkie dni wiał sztormowy wiatr. Niedźwiedziom wiatr nie przeszkadzał, ale nam — owszem: bujało statywem z kamerą, obraz się trząsł. Żeby ustabilizować obraz, trzeba było zakopywać Dmitrija w śniegu i nakrywać go saniami. Kiedy rodziny niedźwiedzi opuściły już gawry, Dima przeniósł się nad Jezioro Kurylskie, obfitujące w te drapieżniki, ja natomiast zostałem nad Jeziorem Kambalnym. Nieoczekiwanie uśmiechnęło się do mnie szczęście: jezioro okazało się domem dla niedźwiedzicy z czwórką młodych — Matki Czworaczków. Z pomocą pośpieszył nam operator filmowy z Władywostoku Gienadij Szalikow, któremu udało się nakręcić sceny z życia tej rodziny.

872011_originalNa pierwszym planie: Matka Czworaczków z przychówkiem. Na dalszym planie: Gienadij Szalikow i początkująca badaczka niedźwiedzi Maria Siemiczajewska, która pracuje w naszej ekipie po dziś dzień.

868779_originalW lipcu przeniosłem się znad Jeziora Kambalnego nad Jezioro Kurylskie, dołączając ponownie do ekipy Lesfilmu. Tę scenę uwieczniłem podczas mojego pierwszego poranka nad Jeziorem Kurylskim. Domyślacie się, co tu się dzieje? Otóż ludzie ci szukają przenośnej kamery, którą buchnął im niedźwiedź, a potem utopił :)

868880_originalPotem niejednokrotnie byłem świadkiem podobnych scen. Operator umieszcza na ścieżce niedźwiedzi albo na brzegu kamerę GoPro, żeby nakręcić zwierzęta z bliska, a niedźwiadki traktują ją jak zabawkę i zamiast dać się filmować — same filmują.

869327_originalJeśli człowiek próbuje odebrać niedźwiadkom zabawkę, te uciekają do swojej mamy. Wtedy kamery już się nie odbierze.

869552_originalAlbo wrzucają kamerę do jeziora, na zasadzie psa ogrodnika…

869776_originalTypowy dzień zdjęciowy: na pierwszym planie — aktorzy, na drugim planie — filmowcy, a w tle — widzowie.

870097_originalO wolontariuszach. Bez nich nasz projekt skazany byłby na niepowodzenie. Pracowali i pracują z nami najlepsi ochotnicy. Ogromne podziękowania dla nich wszystkich! Maria Siemiczajewska i Wasilij Rusin byli pierwsi i wysoko podnieśli poprzeczkę! Wolontariusze mają przeróżne obowiązki: od przygotowywania posiłków po wsparcie naukowe. W momencie kiedy piszę te słowa, wolontariusz Tolia Sawin nagrywa chrapanie i „purkanie” śpiącego pod chatką niedźwiedzia.
A na zdjęciu powyżej: najwyższy i najniższy wolontariusz projektu. Tutaj ich główne zadanie polegało na zapewnieniu bezpieczeństwa operatorowi podczas kręcenia zdjęć, kiedy jest całkowicie pogrążony w pracy i nie zauważa niedźwiedzi podchodzących z tyłu i z boku. Dima Woronow wzbudzał strach u niedźwiedzi swoim ponad dwumetrowym wzrostem, a Masza Siemiczajewska — swoją wysoką szkodliwością.

© D. Szpilenok. Dima Natowiec, czyli Dmitrij Woronow. Przybył w charakterze wolontariusza z Litwy wraz z zapasem litewskiej nalewki z miodu. Wzmacnialiśmy się owym czarodziejskim syropkiem między piątą a szóstą rano i między piątą a szóstą wieczorem.

870535_original© M. Siemiczajewska. A to Dmitrij Szpilenok, Główny Wolontariusz Lesfilmu. Jest też Głównym Reżyserem, Głównym Operatorem i Głównym Prowokatorem. Chowa się przed nadchodzącą sławą.

870679_original© M. Siemiczajewska. Miejscowy wariant odpoczynku na plaży.

871004_originalGłówny Reżyser szykuje się na spotkanie z niedźwiedzicami…

871603_original© W. Kobziewa. Nadeszła jesień. Trzeba szukać źródeł ciepła. Wywołać u niedźwiedzia przypadłość niedźwiedzią, a potem ogrzać się przy ciepłej jeszcze kupie — oto know-how kreatywnej załogi Lesfilmu.

872357_originalJeszcze jeden sposób na rozgrzanie się…

872550_original© M. Korostielow. Magiczne chwile na planie…

872780_originalZdjęcia w toku…

871274_originalSezon filmowy dobiega końca. Wkrótce powrócimy do cywilizacji. I czynimy ku temu odpowiednie przygotowania. Masza zamierza ostrzyc wszystkich od rondelka, żebyśmy wyglądali jak jedna drużyna. Pierwszą ofiarą padł wolontariusz Anatolij Sawin, były dyrektor krematorium.

Nasz projekt filmowy można wesprzeć tutaj, na platformie crowdfundingowej Planeta. Zebraliśmy już ponad 80% potrzebnej sumy! Brakuje niecałych 500 tysięcy rubli, żeby zakończyć kampanię na platformie i rozpocząć wysyłkę prezentów do naszych akcjonariuszy.

Piaskowy trailer naszego filmu

W czasie gdy my filmowaliśmy na Kamczatce prawdziwe niedźwiedzie rodziny, Katierina Barsukowa stworzyła animację opowiadającą o jednej z takich rodzin. Stworzyła ją z… piasku. Powstał w ten sposób baśniowy trailer filmu „Niedźwiedzie Kamczatki. Początek życia”. Pokażcie swoim dzieciom!

Nasz projekt filmowy można wesprzeć tutaj, na platformie crowdfundingowej Planeta. Zebraliśmy już 80% potrzebnej sumy! Brakuje „tylko” 500 tysięcy rubli, żeby zakończyć kampanię na platformie i rozpocząć wysyłkę prezentów do naszych akcjonariuszy.