„Na dzikich stepach Zabajkala”

896196_original

Z początku wszystko szło dobrze. W ciągu dwóch dni pokonałem ponad tysiąckilometrowy odcinek od otoczonej tajgą Zeji do zabajkalskich stepów. Ale wczoraj wieczorem, tuż pod Szyłką, zablokowało się prawe tylne koło, zostawiając na asfalcie czarny ślad. Nocowałem bezpośrednio na drodze. Nazajutrz rozebrałem piastę i odkryłem, że łożyska są uszkodzone. Skontaktowałem się ze znajomymi z Czyty i Rezerwatu Daurskiego. Teraz siedzę i czekam na cud. To znaczy — na łożyska.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s