O ekspedycyjnej terenówce

723206_original

Być może pamiętacie, że mój tegoroczny pobyt na Kamczatce jest drugim etapem samochodowej ekspedycji poświęconej stuleciu istnienia rezerwatów przyrody w Rosji. Pierwszy etap odbył się w 2013 roku. Wówczas w przeciągu dziewięciu miesięcy przejechałem ciężarówką GAZ całą Rosję: z Briańskiego Lasu nad Pacyfik, odwiedziwszy po drodze ponad trzydzieści rezerwatów. Opowieści o tym etapie wyprawy można znaleźć w kategorii Ekspedycja „Briański Las — Kamczatka.

W czasie wyprawy mam do dyspozycji dwa pojazdy: ciężarówkę GAZ-33081 (Sadko) i terenówkę Chevroleta TrailBlazera, które wspaniale uzupełniają się wzajemnie. Powolna ciężarówka stanowi bazę. Terenówka z kolei to prędkość, zwrotność, komfort jazdy, oszczędność paliwa (co jest istotne, biorąc pod uwagę cenę oleju napędowego na Kamczatce: 45 rubli za litr). W tym sezonie nabiłem 12 tysięcy kilometrów, z czego prawie 10 tysięcy przypada na terenówkę. To ona była w tym roku koniem roboczym, dlatego też zasługuje na osobną opowieść.

Dobrych zdjęć mojego środka transportu praktycznie nie miałem, dopóki pod koniec lata nie przyłączył się do mnie mój syn Piotr (40put), który zaczął dokumentować naszą pracę i nasze przygody. Parę dni temu Pietia przywiózł dysk ze zdjęciami i teraz dzielę się nimi z zainteresowanymi :)

723847_originalPodróżnicy-fotografowie przegapiają czasem wieczorne światło, bo muszą w tym czasie rozbijać obóz. Dla mnie zorganizowanie noclegu było bardzo proste: wystarczyło przejść z fotela kierowcy na półkę do spania. I rano nie trzeba było suszyć namiotu i śpiwora.

725011_originalNocleg na płaskowyżu wulkanicznym u podnóża wulkanów z tzw. Kluczewskiej grupy.

723630_originalNocleg w kalderze wulkanu Goriełyj (ros. Горелый). Aby urządzić sobie wygodne miejsce do spania, usunąłem oba rzędy siedzeń dla pasażerów i powstałą przestrzeń podzieliłem na dwa piętra: dolne posłużyło za ogromny bagażnik, a górne — za sypialnię. Co prawda, po takiej przeróbce mogłem wozić tylko jednego pasażera, ale nie przeszkadzało mi to, gdyż i tak najczęściej podróżuję samotnie. Choć zdarzyło się, że w „sypialni” wiozłem naraz trzech zmęczonych turystów wraz z ich plecakami. Przez te wszystkie miesiące tak przywykłem do życia w jeepie, że nawet w miejscach zamieszkanych przez ludzi nie korzystałem z „normalnego” lokum.

725423_original

724134_originalSamochód był nie tylko domem, ale także biurem.

724324_originalMoi towarzysze podróży, którzy nocowali obok w namiotach, zawsze mi zazdrościli. W samochodzie niestraszny chłód, wiatr, deszcz lub śnieg, a przede wszystkim — niestraszne niedźwiedzie!

725670_originalZbutwiały most.

724655_originalDolina Tołbaczikskij doł (ros. Толбачикский дол).

724849_originalNad brzegiem Morza Ochockiego.

Advertisements

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s