Gdzie spędziłem październik?

710469_original

Cały ubiegły miesiąc spędziłem z dala od cywilizacji, na południowym krańcu Kamczatki, nad Jeziorem Kambalnym (ros. озеро Камбальное), położonym nieopodal przylądka Łopatka (ros. Лопатка), który znany jest jako najbardziej surowe miejsce półwyspu. Polecieliśmy tam razem z wolontariuszem z Riazania Jurijem Paninem (to on na zdjęciu powyżej), aby wyremontować zapomniany domek, zbudowany w latach 90. przez kanadyjskiego przyrodnika Charliego Russella. No i dostało nam się przez ten miesiąc! Pierwszego dnia spadłem z dachu. Wylądowałem tak, że straciłem przytomność. Przez cały miesiąc musiałem pracować z nieustającym bólem w ramieniu. Podziękowania dla Jurija, przypadły mu najcięższe prace. Długie jesienne noce w zimnym, przeciekającym domku z desek stanowiły kolejne wyzwanie, zwłaszcza podczas typowego dla tych miejsc sztormowego wiatru. W ciągu miesiąca straciłem czternaście kilogramów — od czasów nastoletniości nigdy nie byłem tak lekki, jak teraz! 30 października wróciłem do Briańskiego Lasu i teraz rozkoszuję się urokami domowych pieleszy.

710236_originalNajsuchszym miejscem była stara klatka dla niedźwiedzi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s