Gerry The Tramp

606367_original

Jeśli nadszedł dla człowieka czas, aby wyruszyć w podróż, to człowiek wyruszy. I nieważne jakim środkiem lokomocji. Nawet pieszo pójdzie.

Tego kudłatego rowerzystę w czarnym kapeluszu mijałem kilka razy w trasie. Po raz pierwszy gdzieś w Syberii Zachodniej, potem pod Kiemierowo i w Chakasji. Wczoraj wyprzedziłem go na stromym podjeździe jakieś trzysta kilometrów od Irkucka. Pomyślałem, że najwyższa pora, aby się poznać, jednak wstydziłem się. Kilka kilometrów dalej zatrzymałem się, aby naprawić małą usterkę w samochodzie. Rowerzysta zdążył mnie dogonić i zaproponował pomoc. W ten sposób się poznaliśmy. Gerry Włóczęga — tak się przedstawił. Rozgadaliśmy się. Naprawdę nazywa się Gerry Schaefer, ma 51 lat, pochodzi z Monachium. Jedzie do Władywostoku, stamtąd morzem do Japonii, następnie na Alaskę i w dół przez obie Ameryki. Swój rowerowy maraton zamierza zakończyć w Afryce, sam nie wie kiedy.

Dobrych ludzi na drodze, Gerry! Mam nadzieję, że na trasie do Władywostoku nasze ścieżki skrzyżują się jeszcze!
Pod linkiem blog Gerry’ego (po niemiecku).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s