Miraże na kałmuckim stepie

560340_original

Dotarłem do Gór Żygulowskich i znajduję się obecnie w Rezerwacie Żygulowskim. Jest tu całkiem niezły zasięg, dlatego spędzę w tym miejscu  kilka najbliższych dni, odpocznę od upałów i jazdy, odpiszę na zaległe maile i bardziej szczegółowo opowiem o minionych etapach podróży. W dzisiejszym poście powrócę do wydarzeń sprzed trzech tygodni, do Kałmucji…

Jedziesz przez suchy step i nagle widzisz jezioro. Nie ma wątpliwości: przed tobą wielkie lustro wody. W wodzie odbijają się dziwne budynki. Wyciągasz mapę, ale na mapie w promieniu kilkudziesięciu kilometrów nie ma niczego podobnego do jeziora. Podjeżdżasz do jeziora — i ono znika. Budynki, które z daleka wydawały się ogromne, w rzeczywistości okazują się skromną farmą zwierząt. Jezioro okazało się fatamorganą, mirażem, przywidzeniem. To tylko zjawisko optyczne, załamanie światła w warstwach powietrza o różnej gęstości.

560599_original560684_original

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s