Podczas lutowego sztormu

492574_original

Parę lat temu brzydka pogoda uwięziła mnie w chatce położonej nieopodal ujścia rzeki Szumnaja, w Rezerwacie Kronockim. Zbita z desek i pokryta papą chatka nie sprzyjała zimowym noclegom, zwłaszcza w czasie lutowego tajfunu. Kiedy przestawało się palić w przerdzewiałym piecyku, w pomieszczeniu od razu pojawiał się śnieg, przenikający przez liczne szczeliny. Zatykałem szczeliny w oczekiwaniu na poprawę pogody i możliwość powrotu do swojej przytulnej siedziby nad rzeką Tichaja.

Wyszedłem z chatki po drwa. Wiatr zwalał z nóg, szarpał ubranie. Spojrzałem na rzekę: pośród fal i kawałków kry pływał kormoran. Biedak opadł z sił, podczas gdy jego zdrowi pobratymcy łowili ryby we wzburzonym oceanie. Nagle zjawił się pikujący bielik olbrzymi i pochwycił kormorana w szpony. Pobiegłem do chatki po aparat. Jak zwykle we wszystkich aparatach były nieodpowiednie obiektywy, a baterie były wyciągnięte. Jednym słowem: zmarnowałem najlepsze ujęcia. Jednak coś tam udało mi się sfotografować…

Jak widzicie, ciężko się tu żyje każdej istocie.

492865_original493059_original493523_originalKormorany na sztormowych falach oceanu.

493789_originalNocleg kormoranów na skałach nieopodal ujścia rzeki Szumnaja.

493999_originalChatka znad rzeki Szumnaja następnego dnia po przejściu tajfunu. Parę lat temu część chatki (ta, w której mieszkałem) zawaliła się pod naporem wiatru podczas kolejnego tajfunu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s