Pierwszy lód

466986_original

W pierwszej połowie listopada miałem szczęście poobserwować niedźwiedzią rodzinę składającą się z mamy i dwójki tłuściutkich tegorocznych malców. Niedźwiedzie rezydowały w pobliżu ujścia rzeki Wyczinkija (ros. Вычинкия), wpadającej do Jeziora Kurylskiego. W obecności człowieka zwierzęta nie przerywały swoich codziennych zajęć, dlatego udało mi się podpatrzyć parę „sezonowych” zachowań niedźwiadków, jak na przykład badanie przez nie właściwości lodu.

Nawiasem mówiąc, pierwszy lód budzi zaciekawienie nie tylko niedźwiedzich malców, ale także człowieczych. Moi synkowie każdej jesieni nie przepuszczą okazji do pobiegania albo poturlania się po pierwszym cienkim lodzie – co roku zapadają się i wracają do domu przemoczeni. Ale co tam dzieci, ja sam nie mogę się powstrzymać od przebiegnięcia się po trzeszczącym pod stopami lodzie: pęknie czy nie pęknie — i zdarza się, że też przychodzę do domu przemoczony:)

Tamtego ranka siedziałem z aparatem niedaleko kałuży na brzegu jeziora, które samo zamarza tylko raz na parę lat, podczas silnych mrozów. Niedźwiedzica łowiła ryby w ujściu rzeki, a niedźwiadki zbijały bąki. Jeden z nich ruszył w moją stronę i po drodze odkrył, że kałuża pokryta jest lodem. Bardzo go to zainteresowało i następne pół godziny upłynęło mu na zgłębianiu właściwości lodu.

467448_original467486_original467763_original466916_original

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s