Jestem już w domu

misie

Pożegnanie z Jeziorem Kurylskim było wzruszające. Na krótko przed przylotem helikoptera pod naszą osadę przyszła niedźwiedzia rodzinka — matka z trójką tłuściutkich tegorocznych malców. Czemuż jeszcze nie śpią w gawrze? Niedźwiadki pobaraszkowały na zamarzniętej tafli jeziora i zniknęły w śnieżnym tumanie.

To ostatnie zdjęcie z mojego tegorocznego jesienno-zimowego sezonu nad Jeziorem Kurylskim. Jestem już w Briańskim Lesie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s