Zmarnowałem dziś ujęcie…

375320_original

Rano obserwowałem z okna chatki niedźwiedzia śpiącego na drewnianej kładce dla turystów. Prosto z ganku, ażeby nie stać na deszczu, zrobiłem dyżurne zdjęcie. Po czym ujrzałem, jak po deseczkach, coby nie zamoczyć futerka trawą, biegnie lis. Zamiast zostać na miejscu i robić zdjęcia, starałem się podejść bliżej. Ale lis mnie wyprzedził: zbliżył się do niedźwiedzia i zaczął go ostrożnie obwąchiwać. A ja znalazłem się w zagłębieniu, w kompletnie niesprzyjającym dla fotografowania miejscu. Próbowałem robić zdjęcia przez trawę, ale autofokus skupiał się na źdźbłach, a nie na lisie. Zanim uporałem się z ostrzeniem, było już za późno: miś się obudził i lis uciekł. Eh, nie pierwsze to zmarnowane ujęcie…

375647_original

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s