Bez pełzania nie ma pstrykania

001q7wfb

Każdy fotograf przyrody albo po prostu miłośnik przyrody wie, jak trudno podejść bliżej do dzikich zwierząt, szczególnie w takim myśliwsko-kłusowniczym kraju jak Rosja. Czego to tylko nie próbuje się wymyślić, aby przechytrzyć zwierzęta! Opowiadałem już kiedyś na blogu, jak fotografuję zające — po prostu godzinami pełzam za nimi po śniegu. Sztuczka ta sprawdza się także w przypadku większych zwierząt.

Dzisiejsze zdjęcia zrobione zostały w miejscu dokarmiania żubrów w rezerwacie „Kałużskije zasieki” (ros. Калужские засеки). Nie da się normalnie podejść do zwierząt, wyprostowana sylwetka człowieka wywołuje u nich paniczny strach; natomiast czołgać się można jakkolwiek bądź.

001q886h

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s