Spotkałem się ze Złodziejem Złodziejewiczem

O świcie popłynąłem nad Liman Kronocko-Bogaczewski (ros. Кроноцко-Богачевский лиман). Tam spotkałem się ze Złodziejem Złodziejewiczem. Spotkanie przebiegło według standardowego scenariusza. Kiedy wyszedłem na brzeg i udałem się w kierunku chatki, ażeby sprawdzić jej stan, Złodziej wskoczył do mojego kajaka i obficie spryskał cuchnącym moczem plecak ze sprzętem fotograficznym, siedzenie i wiosło. W momencie gdy ujrzałem ten karygodny czyn, miałem na szyi drugi aparat. Próbowałem udokumentować tę scenę, lecz lis od razu wyskoczył z kajaka na brzeg i zaczął skubać trawę! Z pewnością chciał w ten sposób zademonstrować, że jest całkowicie roślinożernym niewiniątkiem!

Pomimo stałych próśb czytelników unikam teraz fotografowania lisów. Rudzielce przechodzą obecnie końcową fazę linienia i aż boli, kiedy się patrzy na ich niewybredną aparycję w tym okresie. Ale na Złodzieju się zemszczę! Podziwiajcie tego rzekomo „czołowego” pięknisia rezerwatu!

0015zg3w

00160rry

00161bt5

Oto czym przekupił mnie dziś Złodziejewicz. Poskubawszy trawy, chwycił w pysk wyrzucony przez ocean pływak od sieci rybackiej i potaszczył go do nory. Domyślcie się, w jakim celu…

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s