Przybył, zobaczył, zwyciężył

00153twr

Ten oto Szkaf przyszedł dziś rano i przegnał wszystkie niedźwiedzie z okolic mojej chatki. Nawet Robinson czmychał z przyciśniętymi uszami. O mało i mnie się nie dostało: uwidziawszy mnie, Szkaf bez zastanowienia rzucił się w moją stronę. Musiałem strzelać w powietrze. To go zatrzymało, ale nie przestraszyło. Pasie się teraz na trawce z pokojowym obliczem — niczym zatwardziały wegetarianin. Mam nadzieję, że nie będzie chciał zostać sąsiadem…

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s