Nadeszła pora linienia…

0013a90f

Jeden z oblazłych anonimowych sąsiadów Złodzieja Złodziejewicza bez żadnych kompleksów wziął udział w sesji fotograficznej.

Wczoraj nad oceanem widziałem kilkanaście lisów. Zaczął się u nich okres linienia. Wspaniałe do niedawna futro stało się matowe. Zwierzaki drapią się, ocierają o kolczaste krzaki, zostawiając na nich rude kłaki.

O zmierzchu pod dom przyszedł Kazik, który też stracił swój niedawny blask. Zwinął się w kłębek na czubku zaspy i zasnął kamiennym snem, ignorując moje pytania o życie osobiste. Też poszedłem spać. A następnego ranka Kazika już nie było, ostała się tylko tradycyjna lisia kupa na ganku. Przejrzałem jej skład: okazuje się, że Kazik zbiera w tundrze jagody bażyny i borówki, awitaminozę leczy. Spryciarz!

0013bx4b

Kazik grzebyczka nie ma, czesze się krzakami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s