Śniegu po pas!

00137fg2

Przez całą zimę nie było takich opadów śniegu! Trzy razy w ciągu ostatniej nocy zatrzęsło chatką: to płaty mokrego śniegu zjeżdżały z dachu. Początkowo myślałem, że to niedźwiedź się dobija, ale kiedy poświeciłem latarką w okno, zdałem sobie sprawę, że to zsuwający się śnieg. Pewnie przez to, że budziłem się w nocy, zapamiętałem, co mi się śniło. Śnił mi się rodzimy Briański Las: rozlewisko Desny i Nierussy, kałuże na leśnych drogach. Śniło mi się, że poszedłem z dziećmi za Garbaty Mostek w mojej wsi Czuchraje szukać sasanek. I tak chodzę dziś z tym snem w głowie — minęło osiem miesięcy, od kiedy opuściłem dom.

Przez noc napadało ponad metr mokrego śniegu. Zaskakująco białego, bez warstwy popiołu wulkanicznego. Teraz mży deszczyk. Z trudem się chodzi: śnieg się klei do nart, a bez nart zapadasz się po pas. Niedźwiedź też nie ma ochoty na przechadzki, leży smutny na sąsiedniej wyspie, wspomina pewnie przytulną gawrę.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s