Jak robię zdjęcia zającom

00130kbh

Sekret fotografowania zajęcy jest całkiem prosty. Nie należy do nich podchodzić, lecz podpełzać. Po śniegu, w białym maskującym ubraniu. Bardzo wolno i płynnie, z narzuconym na oczy półprzezroczystym kapturem. Wtedy zające nie wiedzą, że mają do czynienia z człowiekiem. I nie uciekają. W ciągu ostatniej zimy przepełzłem za zającami wiele kilometrów. Podarłem na zlodowaciałym śniegu dwie kurtki. Przemroziłem wszystko, co można było przemrozić.

Pełzanie sprawdza się  nie tylko w przypadku zajęcy. Fotografowałem w ten sposób rosomaki i głuszce. Ale trzeba być ostrożnym z niedźwiedziami, które nie bardzo się boją czołgającego się człowieka, a wręcz próbują go wnikliwie zbadać.

00131tr8Ażeby sfotografować cień sosnowej gałązki na szyi zająca, podpełzłem do niego na odległość trzech metrów.

00132ap1Wibrysy zostały sfotografowane z odległości dwóch metrów. Przy bliższej odległości nie ostrzył już teleobiektyw.

001332c8Powodzenia w fotografowaniu długouchych!

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s