Jeszcze jedna kronocka tajemnica…

00120x3d

Dziś rano poszedłem sprawdzić siedzibę Kazika i Kazikowej. Samych lisów nie spotkałem, ale okazuje się, że Kazikowa, poirytowana wiosennymi wyskokami swojego rudego małżonka, wyrzuciła z nory rzeczy, które uznała za należące do niego, a dokładnie: onuce skradzione zastępcy kierownika ds. nauki, strzępy miotły skradzionej mnie oraz szesnastogigabajtową kartę pamięci od aparatu, skradzioną na razie nie wiadomo komu. Skąd wiem, że od aparatu? Ponieważ nie wytrzymałem i podłączyłem ją do komputera. Karta zapchana jest zdjęciami znajomych mi krajobrazów, znajomych mi pracowników rezerwatu i nieznajomych ludzi, lisów i niedźwiedzi. Ostatnie zdjęcia zostały zrobione już w zimie, jest na nich Kazik z Kazikową. Znalazłem nawet zdjęcie przedstawiające mnie samego: ktoś zrobił mi zdjęcie zza okna mojej chatki. Kto robił zdjęcia? Czyżby sam Kazik? A jeśli nie Kazik, to aż strach pomyśleć… Nawet szczypałem się, żeby sprawdzić, czy to czasem nie sen.

Zaryzykuję i opublikuję parę nienależących do mnie zdjęć. Może akurat pozwoli to znaleźć ich autora…

00121ys500123pd3

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s