Dymiący wulkan Kizimien na dzień dobry!

000r10bf

Ponad dobę spędziłem nad Jeziorem Kronockim, które dwa dni temu — w końcu — zamarzło. Z tafli jeziora można obserwować erupcję wulkanu Kizimien (ros. Кизимен), oddalonego o około 35 kilometrów. Chmura popiołów, wisząca w powietrzu, niemal całkowicie przesłania zbocza wulkanu.

Tuż przed wschodem słońca nad jeziorem, przy ujściu rzeki Listwiennicznaja (ros. Лиственничная), było 40 stopni mrozu, a ja musiałem jechać na skuterze. Przemroziło mi policzki — spuchły i palą jak ogień. Za to przyjemnie teraz spojrzeć w lusterko: wypisz-wymaluj Dziadek Mróz.

Wróciłem do swojej osady — a tu też poniżej 30 stopni mrozu. „Niezamarzająca” rzeka Kronocka zamarzła w dolnym biegu. W końcu prawdziwa zima!

000r230r

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s