Wielkanoc w tajdze

0001wh4k

Wczesną wiosną 2007 roku razem ze swoim bratem Dimą przybyliśmy na pokładzie helikoptera do chatki położonej u stóp Kronockiej Sopki, w Rezerwacie Kronockim. Mieliśmy tam spędzić dwa tygodnie, biorąc udział w wiosennym liczeniu zwierząt. Przesiedzieliśmy tam jednak 65 dni. Kiedy my mieliśmy ładną pogodę, w mieście panowała mgła i helikopter nie mógł po nas przylecieć. Albo na odwrót: w mieście była idealna pogoda, a u nas mgła. Tak w ogóle mgły rozpościerające się między Kronocką Sopką i Wulkanem Kraszeninnikowa nie są czymś niezwykłym. Znacznie częściej są, niż ich nie ma. Jeśli się komuś chce, niech spojrzy na zdjęcie tego terenu na mapie Google — tam zawsze jest tuman mgły! Ostatecznie helikopter zabrał z innych miejsc wszystkich pozostałych uczestników liczenia zwierząt, ale przez naszą mgłę nie zdołał się przebić. Na tym zakończyły się środki finansowe rezerwatu przeznaczone na transport lotniczy. Nie rozpaczaliśmy zbytnio. Tereny wokół chatki to raj dla przyrodników: biegały lisy i rosomaki, pod koniec marca pojawiły się niedźwiedzie, z gór zeszły renifery, rozpoczęły się przeloty kaczek…

Przez ostatni miesiąc czy też półtora troszkę głodowaliśmy. Został nam tylko jakiś prastary makaron, wiele lat temu zawieszony przez kogoś w worku na strychu, i sucha karma dla psów, którą rok temu przywiózł tu kanadyjski badacz niedźwiedzi John Paczkowski dla swoich łajek, specjalnie wyszkolonych do tropienia niedźwiedzi. Dziękujemy Ci, John, uratowałeś nas!

Z przywiezionych przez nas produktów przechowaliśmy pięć kurzych jaj — specjalnie na Wielkanoc, która wypadała wtedy 8 kwietnia. W Wielką Sobotę ugotowaliśmy je w łupinach cebuli i położyliśmy przy oknie, żeby nadać chatce świątecznej atmosfery. Jajka od razu wypatrzył lis i za każdym razem długo delektował się ich widokiem przez podwójną szybę w oknie. Jedliśmy po jednym jajku dziennie, tak więc lisek przez kilka dni musiał cierpieć na wzmożony ślinotok.

Udało się nam odlecieć dopiero w drugiej połowie maja. Ale ile za to widzieliśmy i sfotografowaliśmy!

Christos woskries! Wesołych Świąt!

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s