Południowa Kamczatka w czarno-białym ujęciu

794910_original

Federalny Zakaznik Południowokamczacki znajduje się na południowym krańcu Kamczatki. Moja chata znad Jeziora Kambalnego leży bardziej na południe niż Briańsk, Kursk i Biełgorod – mniej więcej na tej samej szerokości co Kijów. Czy lato zawita tu kiedyś? Astronomiczne nadejdzie całkiem niedługo, a klimatycznego nie będzie. Tak już jest na południowym krańcu Kamczatki, że wiosna od razu przechodzi w jesień, a lato jako klimatyczna pora roku nie występuje. I właśnie dlatego nie ma tu stałych osad ludzkich, właśnie dlatego jest to królestwo zamieci, mgieł i niedźwiedzi.

W związku z tym, że słoneczne dni można tu na palcach zliczyć, wiosna przechodzi do ataku podczas szarych, deszczowych dni. Podczas „brzydkiej pogody”. Właśnie teraz. Całą zeszłą noc mżyło i zaspy zmalały o jedną trzecią. Biała głusza przemienia się w czarno-białą. Na szczytach wzgórz odsłaniają się pasma sosny karłowej i krajobraz zaczyna przypominać rysunek węglem.

795205_original 795416_original 795791_original 796148_original 796182_original 796616_original 796683_original

A z naszego okna…

793749_original

Oba zdjęcia zrobiłem z okna mojej chatki. Na pierwszej fotografii niedźwiedzica prowadzi swoje tegoroczne młode przez zamarznięte Jezioro Kambalne. Waży ona tyle co skuter śnieżny, ja jednak swoim służbowym skuterem nie ryzykuję już jeżdżenia po lodzie.

793941_originalA tu niedźwiedzica z podrośniętymi młodymi. Idą sprytnie gęsiego po topniejącym śniegu, ślad za śladem.

Post bez niedźwiedzi

791462_original

Odpocznijmy od niedźwiedzi. Dziś będzie o pogodzie majowej. Oglądam zdjęcia blogerów z mojej listy znajomych: wszędzie w Rosji pierwsza trawa i zielone listki. Po miejskich alejach spacerują dziewczyny z gołymi brzuchami. Ja zaś muszę poczekać na trawę i listki jeszcze cały miesiąc. A brzuchy u tutejszych mieszkańców kudłate…

Ciepła jak na lekarstwo. Z powodu wiejącego stale zimnego wiatru nawet w słoneczne dni śnieg słabo taje. Jeśli wierzyć prognozom, zrobi się ciepło dopiero 21 maja – obiecują od razu 4 stopnie powyżej zera!

Poniżej kilka zdjęć o tematyce wiosennej, zrobionych przez wolontariusza naszego projektu, kamczackiego fotografa Wasilija Rusina. Na pierwszym zdjęciu to ja siedzę w czatowni.

792216_originalDzisiejszego pogodnego ranka opalałem się i odpowiadałem na wasze komentarze.

791796_original
Dimie jest najtrudniej z nas: przyjechał na plan filmowy ze słonecznych Indii, gdzie przez całą zimę doskonalił się w jodze i witarianizmie. Namawia mnie do zrezygnowania ze słoniny i Schnapsa. Najważniejsze teraz to nie poddawać się chwilowej słabości…

791962_original
Majowe brzegi Jeziora Kambalnego.

792512_original
Chata późnym wieczorem.

Czy powiadomić Greenpeace?

790994_original

Nie wiem, co o tym myśleć… Co Maria Michajłowna ma na pupie po lewej stronie?

791190_original

Jeśli widzicie to, co ja widzę, to tego dnia w pobliżu niedźwiedzicy był tylko jeden człowiek. Ten oto. Reżyser i operator, mój młodszy braciszek Dmitrij Szpilenok. Czyżby tak zdziczał? Czy należy to uznać za naruszenie reżimu obowiązującego w rezerwacie? Czy powiadomić o tym Greenpeace?